24 lutego 2017

tulipany nieprawdziwe...?

Jeszcze śnieg dobrze nie stopniał. Jeszcze luty, więc niedźwiedzie nie zaczęły jeszcze sadzić przebiśniegów. ( Bo w marcu w barłogach budzą sie niedźwiedzie i zaczynają sadzić przebiśniegi:)


 A u mnie w ogródku kwitną tulipany. Możliwe? Możliwe! Zobaczcie sami.








To takie moje małe oszustwo. Tulipany nie są prawdziwe. To moje nastepne dzieło z foamiranu:)

21 lutego 2017

duży i ciepły...

Okazuje się, że mam ogromną potrzebę ruchu.  Nie umiem być w bezruchu. Kiedy mój słabo szanowany kregosłup powiedział stop i odmówił współpracy, szukałam czegoś, co mogłabym robić w pozycji horyzontalnej, jednoczesnie śledząc jednym okiem kolejne sezony seriali.  
To były druty.  Postanowiłam zrobić sobie duuży, wszakże mam dużo czasu i ciepły sweter.


Ze trzy razy dziergałam i prułam, bo to było nie to, nie ten wzór, nie ta szerokość..., albo trzeba było spruć fragment źle wybarwionych nitek.



 Gdybym była z tych, co wyszukają schemat i dziergają trzymając sie wzoru, pewnie byłoby za pierwszym razem. Ale ja nie potrafię - tak, więc cały sweter zrobiłam ,,,na czuja". 



 Kiedy zszyłam moje dziergane na leżąco cudo,  zastanawiałam się, czy trafi do skrzynki z wydzierganymi rzeczami wg. mnie nie do noszenia, czy  bedzie mój i bedę w nim chodzić? Takie emocje:)


Na leżąco, na czuja, bez schematu i mierzenia w trakcie - wyszedł całkiem fajny, duży, ciepły sweter.

Włóczka to NAKO tweed-new 49% wełny, 51% akrylu. Poszło 5 motków i odrobinka, pewnie byłoby bez tej odrobinki, gdybym nie musiała odrzucić żle wybarwionej.

18 lutego 2017

nietoperek...

- Hej! Czy nietoperze, nie wiszą czasem do góry nogami?
- To odwróć zdjęcie i będę wisiał:)



- Coś słabiutko to wygląda -  na wiszenie.
- Bo może ja nie jestem nietoperek, tylko aniołek. Popatrz sama:)



- Mogę też być bardzo bardzo tajemniczy.


 - Albo nie, jestem cały twój. Taki słodziak:)



  - No dobra, mogę też troche powisieć.


- Nawet do góry nogami, jak prawidziwe nietoperki.



Ot i taki stwór  ( dla wtajemniczonych - kuzyn) wylągł się w ramach walentykowego giftu:)

14 lutego 2017

zadziora z foamiranu...

- No cześć.
- Cześć, jestem.


- Widzę, że jesteś. A co masz taką minę?


- Jaką minę, wszystko OK. Patrz jaka pogoda. Będę...


 - Co będziesz? Chyba nie będziesz urządzać spacerów
 po śniegu. Buty ci przemokną!


- Nie! Będę grać w klasy!
- W klasy???


- A co nie mogę?
- Możesz.... tylko jak? Gdzie?


- Poradzę sobie.





No i uparte foamirowe stworzenie znalazło miejsce 
i w klasy grało:)
 To moja druga lala z foamiranu. Powstała, żeby nie zapomnieć tego, czego nauczyłam się na warsztatach. 
Zadziora szuka domu, może komuś przypadnie do gustu:)

9 lutego 2017

dziewczynkowa przytulanka...

Z potrzeby chwili powstała różowiutka króliczka. 
Urodziła się Zosia i dla Zosi specjalnie urodziła się dziewczynkowa przytulanka.







Zdjęcia króliczki robiło moje zdolne dziecko. 
Ona to czuje i potrafi. Pauluch dzięki! Jesteś w tym wielka!

7 lutego 2017

słodziaki...

Słodziak, maleńki słodziak.




Do niego drugi słodziak, ciut większy.


 I dwa slodziaki, takie troszkę walentynkowe już:)


 Mniejszy ma swój nowy domek i chyba sie podoba:)

2 lutego 2017

czapko-komin i pozycja horyzontalna...

Zostałam unieruchomiona przez własny kręgosłup. Muszę chyba nauczyć się dziergać na drutach, albo szydełku w pozycji horyzontalnej. Da się? Sprawdzał ktoś? Czekam na przesyłkę z wełną na sweter i zamierzam go tak wydziergać:)

Dziś rzecz wydziergana  jeszcze w pozycji siedzącej na prezent pod choinkę. Mięciutki, cieplutki czapko-komin.



Uprzedzam, że modelka zaszalała przy fotografowaniu i osoby o słabszych nerwach powinny już teraz opuścić tę stronę:)





:)

30 stycznia 2017

tulipany z foamiranu...

Poszłam za ciosem i po lalce z foamiranu zapisałam się do  Deco Hobby w Gdyni na  warsztaty - tulipany  z foamiranu prowadzone przez Linę Shvest.
 I tak powstały moje pierwsze kwiaty z foamiranu.



 Lina z niezwykła cierpliwościa tłumaczyła tulipanowe tajniki.



 I tak urodziłam moje trzy tulipanki.


 A to cały  bukiet, który wykonały uczestniczki warsztatów. Imponujący ! ( zdjęcia kiepskie , bo komórkowe)





 To nie koniec, bo już powstały nastepne tulipanowe edycje. Może uda się wcześniej przywołac wiosnę:)