8 stycznia 2017

gram i w tym roku...


Gram! Już nie pierwszy raz i mam nadzieję, że nie ostatni. Zapraszam od dziś od godziny 21.00 do licytacji na rzecz WOŚP.
Czeka na Was stado bałwanów i pokemony.





One tak brną przez zaspy do Waszych domów. 
Licytujcie i wspierajcie WOŚP!


 Ślę uśmiech i serducho do Wszystkich wkręconych w WOŚP!



Proszę też o udostepnianie, by jak najwiecej zakręconych dowiedziało się o Orkiestrowym Stadzie Bałwanów:)

4 stycznia 2017

filcowe jesienne lato...

Za oknem zrobiła sie zima. 
A u mnie trochę jesiennego filcowego lata. 
Kwiatki, które powstały jakiś czas temu przy znacznym współudziale mojej mamy:)







31 grudnia 2016

... noworoczne ABC...


Spodobało mi się  to zdjęcie z sieci.
 Nowy Rok w naszych rękach. 
Skusiłam się, by spisać swoje Noworoczne ABC. 
Dzielę się nim z Wami, bo wtedy  - to już zobowiązanie i dobrze by było  się z niego wywiązać.



A - absolutnie chciałabym trzymać się mojego Noworocznego ABC,
B - bardzo chciałabym być piękna w środku i na zewnątrz , zdrowa i sprawna fizycznie jak najdłużej,
C - ciekawa jestem świata, chciałabym zwiedzać i podziwiać kolejne jego zakątki,
D - dziękuję wszystkim tym, którzy są mi życzliwi i liczę na to, że nadal będą ze mną,
E - ech, w tym roku wejdę w drugie pół wieku, to brzmi bardzo poważnie,
F - fajnie jest jak coś powstaje spod moich rąk, chciałabym mieć jeszcze masę pomysłów i bardzo duzo czasu na ich realizację,
G - gdy myślę o moich dzieciach, to bardzo chciałabym, żeby w swoim dorosłym życiu były szczęśliwe, by korzystały ze świata, nie krzywdząc i nnych i same nie zostały skrzywdzone przez innych i swiat,
H - hygge - chciałabym umieć pielęgnować i celebrować taką swoją radość życia, cieszyć się tym, co mam, tym, co tworzę i ludźmi wokół,
I - indywidualność - chciałabym pozwolić innym wokół być sobą, nie narzucać im swojego patrzenia na świat, swoich uczuć i potrzeb,
J - jestem szczęśliwa, cieszę się, że mogę tak o sobie teraz powiedzieć i życzę sobie, żeby ten stan trwał jak najdłużej,
K - kupiłam trochę przez przypadek buty do biegania, może to znak, że w tym roku powinnam zacząć biegać,
L - ludzie, wierzę w ich dobro i nawet w trudnych sytuacjach chciałabym nie tracić tej wiary,
Ł - łapię życie, chciałabym jak najwięcej poznać, zobaczyć, nauczyć się, liczę, że w tym roku znów zrobię coś po raz pierwszy,
M - miłość - chcę kochać i być kochana, to najlepsza siła napędowa w życiu,
N - nie zrezygnuję z czytania książek, nawet kosztem snu,
O - obiecuję sobie, że bedę sobą, niezależnie od tego co się dzieje wokół, że nie będę wkładać cudzych masek, żeby lepiej wyglądać w oczach innych,
P - pęd życia, muszę trochę zastopować w tym pędzie i powiedzieć czasem sobie, stop, nie muszę tego robić, albo zrobię to poźniej,
R - rodzina, jest mi niezbędna jak woda do życia, życzę sobie i  im duuużo zdrowia,
S - strach, to dobre uczucie często nie pozwala na zrobienie głupoty, na bezsensowne ryzyko, ale też ostrzega, ze strachu i z rozsądku zrobię sobie prezent na urodziny  - komplet badań lekarskich,
T - tęsknię za tymi, których juz nie ma, uświadamiam sobie wtedy, jak trzeba pielegnować chwile z tymi, którzy jeszcze z nami są, będę częściej dzwonić, (mamo ty wiesz o co chodzi),
U - uwaga - tak więcej uwagi skierowanej na innych ludzi, czasu i uwagi w rozmowach i kontaktach z innymi,
W - wygodnictwo, ważne jest też  żeby czasem odłożyć swoje wygodnictwo na półkę i zrobić coś dobrego dla innych, mimo, że nam się nie chce, że szkoda czasu, że termin nam nie pasuje,
Z - zakładam, że mi się uda!

Jaki będzie Nowy Rok zależy od Was. 
Życzę by był najlepszy, najciekawszy, najpiękniejszy i najspokojniejszy!

29 grudnia 2016

dekoracja jasełkowa...

Godzina + 2 rolki papierowego obrusa + marker  = dekoracja jasełkowa:) 




 Dekoracja nie byle jaka, bo każda ma rozmiar 220cm/180cm. Czasu nie było dużo na dopieszczanie obrazków, ale dekoracja się sparwdziła i jasełka sie odbyły:).

20 grudnia 2016

choinki...

W tym roku choinek powstało mnóstwo z racji zmiany stanowiska:) Nie wszystkie udało mi się obfotografować. 
Były szyte... zielone 


  i czerwone.


Klejone z nitek i sznurka w różnych wariantach.





 Klejone ze skarbów wyrzuconych przez morze.



 Z guzików - wersja breloczkowa.

Świetlicowa ze starych płyt.


Wydziergana przez moją mamę nie poszła w świat - jest u mnie.


Mój też jest cyprysik, który udaje choinkę, a potem powędruje do ogródka.


A za lat kilkanaście będzie wygladał tak:)



14 grudnia 2016

sowie stado...

Jedna sowa...


  dwie...


 ...trzy...


...cztery...


...pięć...


...i całe stado:)



Św. Mikołaj dziergał wieczorami sówki - breloczki w prezencie.


 Mam nadzieję, że wywołają uśmiech na ustach obdarowanych.


12 grudnia 2016

jak brudny śnieg...

Prawie jak trochę brudny śnieg. Moja druga próba filcowania tkaniny. Tym razem w bardzo spokojnych kolorach. Monochromatyczna.


 W załozeniu miała byc bardzo cieniutka i taka wyszła:) 
Tu widać jej wiotkość. Informacja dla  zaniepokojonych trwałością - filcowałam na gazie jedwabnej:)


 I tadaaam. Jest! Tutaj kolory rzeczywiste.




 Mam takie dwa kawałki i myślę co dalej:)

7 grudnia 2016

koty dla KOTangensa....

ot, ot, ot ....  jeden kot


aaa....koty dwa


yyy.... koty trzy

 
 Te trzy łobuziaki pojechały już do Fundacji KOTangens, bedą się srzedawały w weekend na kiermaszu w GB w Gdańsku. Jeśli ktoś ma ochotę na jednego z nich zapraszam na  stoisko KOTangensowskie. Każdy kot jest przygotowany  do drogi - ma szaliczek:)




 Choinka, przy której pozują łobuziaki, to prototyp do pokazania dzieciakom. Zlepiłam ją ze skarbów znalezionych na plaży. 
Co ulepiły dzieciaki  - pokażę w innym poście.


4 grudnia 2016

bombką w święta...

Niektórzy nie mogą zrozumieć, że można coś zrobić dla innych i nic z tego nie mieć dla siebie, prócz zadowolenia i satysfakcji. A mnie cieszy, że w sobotę spotkali sie mali i trochę więksi i wspólnie robiliśmy bombki. Materiały mieliśmy dzięki projektowi Gdańskiego Funduszu Kulturalnego tzn. napisałam projekt zajęć, on sie zakwalifikował i dostałam środki, za które zamówiłam materiały.


Wszyscy pracowali bardzo skupieni. Ci więksi robili bombki kimekomi, ci mniejsi bawili sie podstawową wersją dekupażu.












 A takie cudeńka powstały:)





 Ja jestem bardzo zadowolona z moich warsztatowiczów, mam nadzieję, że oni też są zadowoleni ze wspólnego, kreatywnego sobotniego przedpołudnia.