19 sierpnia 2019

jak tu nie kochać Gruzji...

15:45 4 Comments
Gruzji nie można nie kochać. Tęskniłam za nią i została jednym z niewielu krajów, które odwiedziłam rozmyślnie po raz drugi. ( TUTAJ poczatek relacji z pierwszego spotkania). Myślę, że to nie było ostatnie moje spotkanie. Za co ją kocham ? Za ludzi- otwartych, pomocnych, dumnych i szczerych, za niesamowite jedzenie , za wino no i za widoki. Nie będę opisywać, co, jak, gdzie, kiedy. Każdy musi dopasować Gruzję do siebie. Ale zapraszam Was na spotkanie z tym niesamowitym krajem.




























Tym razem do Gruzji zabraliśmy się z PAKUJ PLECAK na pewno to była pierwsza, ale nie ostatnia z nimi wyprawa. Polecam:) Monika Pozdrawiam:)


2 sierpnia 2019

pożegnanie plastiku...

12:33 4 Comments
Zaczyna do mnie docierać jak zadeptujemy i niszczymy nasz świat, naszą ziemię. Widzę ile śmieci produkuję, jak znoszę do domu kolejne toboły zapakowane w plastik. Staram się zmienić swoje myślenie, a właściwie swoje działanie. Choć to nie jest łatwe. Czasem zapominam wrzucić do auta szmaciane siatki i w sklepie znów kupuję plastik, a od teraz dojdą jeszcze  do zabrania torebki z firanek na ważone owoce, warzywa , itp. Ale bedę się starała. Taki mój mały wkład w dbałość o naszą planetę. 
Przy szyciu firanoworków miałam na bieżąco kontrolę jakości sprawowaną przez moją kocicę:)







Przy szyciu powstało tych worków sporo, więc je pięknie posegregowałam i popakowałam. Podobnie jak woskowijki z poprzedniego posta. Myślę, że trochę moich ekologicznych wytworów pozostanie  i jesli ktoś jest zainteresowany - niech się ze mną kontaktuje. Mogę też przygotować firanoworki i woskowijki na zamówienie. Zapraszam.



A jeśli ktoś chciałby sam sobie uszyć firanoworki to zapraszam do Szarego Ganku:) 



25 lipca 2019

woskowijki...

21:21 4 Comments
Woskowijki- człowiek cały czas się uczy. Jeszcze niedawno nie wiedziałam, co to takiego ( Ilona dzięki). Teraz już wiem. 
To tkanina bawełniana odpowiednio przygotowana, która z powodzeniem zastępuje folię spożywczą. Można w nie pakować kanapki, czy przykrywać miski, talerze zamiast folią.
Używanie takiej woskowijki, choć w maleńkim stopniu przyczyni się do tego by śmieci było mniej. Czyli warto!
Jak warto - to muszę woskowijkę mieć, jak muszę mieć - to sobie zrobię. Jak zrobię - to nie jedną. No i powstało ich kilka:) 


Czego potrzebujemy do zrobienia woskowijki?
- bawełnianej szmatki,pszczelego wosku, żywicy i oleju jojoba, by woskowijka była elastyczna i nie wykruszał się z niej wosk.


Mądrzy ludzie w sieci mówią - 100g wosku / 15 ml oleju / żywicy.   Mieszankę rozgrzałam w kąpieli wodnej.


 Próbowałam nakładać gąbką, ale nie szło mi, odpowiednio rozgrzaną mieszankę, nakładałam w końcu pędzlem.

 Potem prasowanko na papierze i przez papier do pieczenia - najlepiej starym żelazkiem, bo zawsze trochę wosku wycieknie:) Zabezpieczamy też podłoże, na którym prasujemy. Ja położyłam stary ręcznik.

I mam swoje woskowijki, które pod wpływem ciepła rąk lekko się sklejają i otulają produkt. Zobaczymy jak chlebek będzie się czuł w takim ubranku.

 Do kanapek przygotowałam woskowijki ze sznureczkiem i guzikiem, żeby nie było niespodzianek.

23 lipca 2019

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia