W listopadzie załapałam się na warsztaty decupage organizowane przez Gdańską Fundację Przedsiębiorczości. Miałam nadzieję, że odkryją przede mną jakieś tajniki tej techniki.
Wszystko byłoby OK, gdyby było więcej czasu, lub mniej rzeczy do wykonania. Prowadząca założyła,
że w niecałe dwie godzimy wykonamy 6 podkładek i pudełko od podstaw. A to, niestety jest nierealne, nawet jeśli mamy dostęp do materiałów. Efekt jest.
Jaki? ...każdy widzi.
Dodam jeszcze, że ja miałam pojęcie, co robię i w jakiej kolejności, ale były tam również zupełnie zielone dziewczyny. Ich podkładki były na koniec na różnych etapach tworzenia. Moje były jednymi z nielicznych praaaawie skończonymi. Tak to bywa z różnymi warsztatami, całe szczęście, że te były darmowe:)