Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filcowanie na mokro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filcowanie na mokro. Pokaż wszystkie posty

30 czerwca 2018

filcowe warsztaty...kwiaty ... felt flowers

10:22 0 Comments
Czas biegnie, a właściwie pędzi. Ale cały czas działam. ostatnio znów trafiłam do seniorek w Augustowie. Są takimi kursantkami, ze zmieniłam swoje plany, żeby spotkać się z nimi. Tym razem poprowadziłam warsztaty, na których filcowałyśmy kwiaty.





Zaangażowanie było ogromne, radość również. 



Toczyłyśmy też kulki i dredy.




Oto efekt - kwiaty - jeszcze nie poskładane i nie wysuszone, ale już widać jak zdolne były kursantki. Coraz bardziej wkręca mnie takie działanie, robię to, tak hobbystycznie i grzecznościowo, sprawia mi to przyjemność. Ale świta mi myśl - może warto zająć się tym poważnie.

6 maja 2018

filcowanie na Kaszubach...

17:57 3 Comments
Choć filcowe kwiaty kojarzą mi się z zimą, to wiosną musiałam sobie przypomnieć jak się takie robi. Powstało kilka w określonych kolorach jako prezentacja i przygotowanie przed warsztatami:)









Choć nie jestem Kaszubką i nie jestem specjalistką od warsztatów, poprowadziłam warsztaty dla uczniów Zespołu Szkolnego w Brzeźnie Szlacheckim. Swoim czasem wsparłam organizację Dnia Kaszubskiego.  Filcowali uczniowie klasy szóstej,  siódmej i gimnazjaliści, chłopcy i dziewczyny z równym zaangażowaniem.



Okazali się bardzo zdolnymi uczniami i przerośli nauczyciela. Popatrzcie sami - ich kwiaty jeszcze przed ostatecznym montażem:)





4 stycznia 2017

12 grudnia 2016

jak brudny śnieg...

10:16 5 Comments
Prawie jak trochę brudny śnieg. Moja druga próba filcowania tkaniny. Tym razem w bardzo spokojnych kolorach. Monochromatyczna.


 W załozeniu miała byc bardzo cieniutka i taka wyszła:) 
Tu widać jej wiotkość. Informacja dla  zaniepokojonych trwałością - filcowałam na gazie jedwabnej:)


 I tadaaam. Jest! Tutaj kolory rzeczywiste.




 Mam takie dwa kawałki i myślę co dalej:)

2 listopada 2016

ufilcuję sobie...

19:03 9 Comments
Trochę czasu, trochę jedwabiu, trochę czesanki wełnianej, trochę wina, duży  stabilny stół i najważniejsze -  nieocenione towarzystwo.  Pomysł też był - ufilcuję sobie tkaninę na jakieś ubranko.

Tu kolory przekłamane.
 Zdaniem mojego dziecka mam talent do przestawiania ustawień w aparacie.


 Tu już bardziej realne- po właściwym ustawieniu aparatu, a był późny wieczór.





 A to skarb ze strychu. Nawet nie wiedziałam, że moja mama takie coś posiada. To coś z wałkiem służyło  kiedyś do maglowania, a dla mnie było rewelacyjne do rolowania:) Jak dobrze leży w rękach. Rewelka!



 I jesienny efekt moich wieczornych zmagań.





 Teraz muszę pomyśleć - co sobie z tego wykombinuję:)

23 września 2016

moje pierwsze buty...

10:22 4 Comments
Mój tata był obuwnikiem. Pracował w fabryce obuwia i kiedy wracał do domu z pracy pachniał butaprenem. Nie piszę śmierdział, bo dla mnie ten klej pachnie, może dlatego, że długo to był zapach mojego taty. W ubiegłym tygodniu na dwa dni zostałam obuwnikiem:) Trafiłam do Pruszcza Gdańskiego na Szary Ganek na warsztaty filcowania butów z Mariną Klimczuk.


Zrobiłam znów cos po raz pierwszy w życiu - buty - prawdziwe buty.
Wszystko zaczęło się od obrysowania mojej nogi:)













 To nie jest finał, czeka mnie jeszcze dużo pracy. 
Ale to był fajny czas, w cudnym miejscu w miłym towarzystwie. Dziekuję  Wam Marina, Elena, Monika, Alina, Ania, Bożena, Jola, Lilianna.
Polskie Rękodzieło - katalog blogów



:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia