Święta wielkanocne niezależnie od koronowirusa sie zbliżają. A jak Wielkanoc - to pisanki - czyli to, co kocham najbardziej. Dzielę się tym , co potrafię. W tym roku nowy filmik - pisanki odwrotne - białe na czarnym. Ogladajcie, podglądajcie i działajcie!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tutorial. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tutorial. Pokaż wszystkie posty
11 marca 2020
25 lipca 2019
woskowijki...
Beaśka
21:21
4 Comments
Woskowijki- człowiek cały czas się uczy. Jeszcze niedawno nie wiedziałam, co to takiego ( Ilona dzięki). Teraz już wiem.
To tkanina bawełniana odpowiednio przygotowana, która z powodzeniem zastępuje folię spożywczą. Można w nie pakować kanapki, czy przykrywać miski, talerze zamiast folią.
Używanie takiej woskowijki, choć w maleńkim stopniu przyczyni się do tego by śmieci było mniej. Czyli warto!
Jak warto - to muszę woskowijkę mieć, jak muszę mieć - to sobie zrobię. Jak zrobię - to nie jedną. No i powstało ich kilka:)
Czego potrzebujemy do zrobienia woskowijki?
- bawełnianej szmatki,pszczelego wosku, żywicy i oleju jojoba, by woskowijka była elastyczna i nie wykruszał się z niej wosk.
Mądrzy ludzie w sieci mówią - 100g wosku / 15 ml oleju / żywicy. Mieszankę rozgrzałam w kąpieli wodnej.
Próbowałam nakładać gąbką, ale nie szło mi, odpowiednio rozgrzaną mieszankę, nakładałam w końcu pędzlem.
Potem prasowanko na papierze i przez papier do pieczenia - najlepiej starym żelazkiem, bo zawsze trochę wosku wycieknie:) Zabezpieczamy też podłoże, na którym prasujemy. Ja położyłam stary ręcznik.
I mam swoje woskowijki, które pod wpływem ciepła rąk lekko się sklejają i otulają produkt. Zobaczymy jak chlebek będzie się czuł w takim ubranku.
Do kanapek przygotowałam woskowijki ze sznureczkiem i guzikiem, żeby nie było niespodzianek.
14 maja 2019
16 kwietnia 2019
14 kwietnia 2019
Dostaję sporo pytań o to, jak powstają moje pisanki. Wiem, że niektórzy nie zagłębiają się w bloga. Dlategoteż, pozwalam sobie jeszcze raz zaprosić Was na mój kanał na youtubie, gdzie znajdziecie filmiki instruktażowe- klik - Kreatywna Nuda - YouTube.

11 kwietnia 2019
Wiosna, Wielkanoc i króliki się mnożą.
Rozwijam się w kierunku prowadzenia warsztatów - i tak powstał królik z przeznaczeniem na warsztaty. Miał być prosty i do zrobienia dla każdego w max. 3 godziny. Udało się, króliki powstały, a ja dzielę się schematem, który opracowałam, sprawdziłam i rozpisałam na dwa sposoby : jeden taki krok po kroku, drugi już bardziej fachowy.
Ktoś powie, że gdzieś takiego już widział. Pewnie, różne króliki biegają po sieci, ale nie wszystkie mają dostępny schemat.
I to co się może przydać - redukowanie oczek i magiczny ring, czyli początek większości robótek amigurumi.
Miło mi będzie - i rozumiem, że sieciowa etykieta tego wymaga, że jeśli ktoś wykorzysta wzór - podlinkuje skad go sobie wziął:) A może podeśle zdjęcie, żeby pochwalić się swoim dziełem.
Na pytania pojawiające sie w trakcie robótki - chętnie odpowiem - w komentarzach lub mailowo:)
Do dzieła, szydełka w dłoń!
27 marca 2019
czarne jajo...
Beaśka
21:47
1 Comments
To co lubię najbardziej - czyli jaja:) Tym razem czarne:)
7 listopada 2018
słodziaki...
Beaśka
11:27
6 Comments
Świetliczaki od razu ochrzciły pomponikowe zwierzaki jako słodziaki.
Co moda - to moda.
Co moda - to moda.
Czyli:
POMPONIKOWE SŁODZIAKI
Co nam bedzie potrzebne:
- włóczka,
- arkusiki kolorowego filcu,
- nożyczki,
- klej , najlepiej ten na gorąco,
- ,,przyrządy" do wykonania pomponów- ja miałam takie gotowe, ale że chętnych do pracy było więcej, przygotowałam kartonowe półkola, które sprawdziły się rewelacyjnie.
Każdy najpierw narysował projekt, a potem zaczęło się nawijanie. To była najtrudniejsza część zadania. Dzieciaki mają problem z takimi manualnymi czynnościami.
Potem wycinanie oczek, uszek i ogonów wg. projektów.
I taaaadaaam... powstały : sowy, kotki, pieski, chomiki i inne słodziaki:)
Dzieciaki wychodziły ze świetlicy dumne i przeszczęśliwe- prezentując dzieła zadziwionym rodzicom.
25 października 2018
To może dziwnie w październiku zabrzmi, ale zbliża sie dużymi krokami czas kiedy będziemy obdarowywać się na wzajem. Proponuję Wam dziś prezent, który nie wymaga, ani zbytniego nakładu pracy, ani materiałów, ani jakichś wysokich umiejętności. W 20 min możecie wykonać prosty brelok- sówkę. Zapraszam do działania i pochwalenia się swoimi pracami.
18 czerwca 2018
Tutaj i tutaj pokazywałam Wam gliniane puzzle. Nikt nie odgadł, co z nich powstanie. A trochę to trwało, to powstawanie. Trzeba było kilku narzędzi i kilku rąk do pomocy.
I jest - stolik z piękną, glinianą mozaiką. Stolik ze szpuli po kablach, którą upolowałam podczas remontu na naszej ulicy.
Uff....! Jestem z siebie zadowolona:)
25 marca 2018
To już ostatnie dni na wykonanie tegorocznych pisanek.
Jeśli jeszcze ktoś ma wątpliwości, że pisanki malowane woskiem to nic trudnego - polecam mój najnowszy film instruktażowy, w którym zdradzam kilka tajemnic pięknych pisanek. Pokazuję też, kilka prostych wzorków, z których można skomponować piękną pisankę.
Życzę wszystkim powodzenia i stworzenia małych, woskowych arcydzieł. Jeśli jeszcze pojawią się pytania - pytajcie, chętnie podzielę się swoją wiedzą, bo pisanki, to to co kocham robić najbardziej:)
23 lipca 2017
TUTAJ piałam o tabletkowym prezencie, ale był to tylko jeden z elementów ślubnego prezentu, który moje dziecko podarowało swojej koleżance z dzieciństwa. Cieszy mnie, kiedy moje dzieci nie idą na łatwiznę i kombinują coś fajnego.
Tak wyglądał cały prezent:)
Karty Uno - na nudę, album ze wspólnymi zdjęciami - na pamiątkę, tabletki - myśl na każdy dzień, gadżecik z alliexpres - na stres, herbatka z silikonowymi zaparzaczami kotkiem i wiewiórą - na chłody. I do tego jeszcze wskoczyło troche kaski w postaci obrazka.
Może taki pomysł na prezent, kogoś zainspiruje.
Wiem, że obdarowana się wzruszyła i ucieszyła.
PS. Sylwia jeśli tu trafisz, to ściskam Cie mocno i życzę samych pięknych chwil we dwoje z Dawidem:)
28 czerwca 2017
Dziś zabawa z folią termokurczliwą. Najpierw rysunek. Poszłam na łatwiznę, skopiowny z sieci.
Potem kolorowanie, wykorzystałam markery. Chyba najlepiej się nimi pisze po folii, ale w sieci widziałam, że niektórzy nawet kredkami rysują.
Wycinamy i do piekarnika na kilkadziesiąt sekund w temperaturze 160C.
W piekarniku dzieją się wtedy czary.
Nasz rysuneczek najpierw się kurczy i zwija, tak, że wydaje się, że nic z tego nie będzie.
A na koniec sie prostuje i wtedy można, go wyciągać z piekarnika.
Jest jednak niespodzianka - nasze dzieło znacznie zmienia gabaryty.
Tu powstały geokrety, co to jest i do czego - już wkrótce:)