Kolejny prezencik dla nowonarodzonej dziewczynki, tym razem ode mnie. Kolorowy królik z misiem w kieszonce. Wzór znalazłam TUTAJ. Jak zwykle nie powstał identyczny, ale jest całkiem sympatyczny. Na dodatek w brzuszku ma grzechotkę, więc wydaje dźwieki. Tylko nie kica, ale może zacznie jak jego właścicielka dorośnie i złapie go w swoje łapki:)
Zawsze wiedziałam, że gdzieś głęboko we mnie siedzi to Coś. Coś nie dawało mi spokoju, wierciło się, czasem wystawiało czubek nosa.
Mijały lata... Nadszedł pewien czas i Coś wylazło. Filcuję, lepię, szyję, rysuję, maluję, wyszywam, naklejam, wymyślam, a Coś... rośnie i się cieszy.