Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na drutach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na drutach. Pokaż wszystkie posty

26 stycznia 2022

rekordowy szalik handmade dla WOŚP..

20:41 4 Comments

 Ostanio ktoś mnie zapytał, co mi się teraz śni? Odpowiedziałam, że sny mam teraz szaLOVE. 

A wszystko to za przyczyną tego, że zgłosiłam się jako koordynatorka dziergania i zszywania rekordowego szala na rzecz WOŚP-u. https://www.facebook.com/events/256290819942043 

Ostatnie dwa tygodnie wszędzie szale, w domu, w pracy, w aucie, w galerii i w paczkomacie, nawet u sąsiadów:)

Ogarnęłam! Dziś szale pojechały do siedziby głównej! 

Z Gdańska i okolic pojechało 727 metrów szala z małą odrobinką więcej. 

 Dziękuję wszystkim, którzy dziergali, zszywali, zwijali i przesyłali dobrą energię.

Odbyły się dwa wydarzenia zszywania. Jedno w ZSP1 w Gdańsku, drugie w Autorskiej Galerii Sztuki w Pruszczu Gdańskim. Poniżej foto i filmorelacja dzięki Paulinie L.












Jeśli chcecie poznać tych, którzy przyczynili się do szaLOVEgo dzieła - zajrzyjcie TUTAJ -https://www.facebook.com/groups/1123790081698932

3 marca 2020

kolejne wcielenie swetra...

11:52 4 Comments
Też tak macie, ze czasem kiedy sweter jest gotowy - popatrzycie na niego, przymierzycie i prujecie?  Te nitki dużo przeszły. 
Najpierw powstał duży kwadratowiec w pasy. Wyglądał ciekawie kiedy go robiłam i na niego patrzyłam. Jednak kiedy przymierzyłam, szybko znalazłam koniec robótki i sprułam. Nawet nie doczekał swojego zdjęcia:) potem powstał reglan robiony od góry. Zrobiłam, zszyłam, przymierzyłam i.... sprułam. Supełków na włóczce pojawiło się sporo, dlatego w trakcie dziergania kolejnego swetra zrobiłam z nich atut. Nie przejmowałam się gdzie i jak się pojawią. Kiedy okazało się, ze rękawy są trochę za krótkie - dodziergałam szydełkiem, podobnie długość. Na dokładkę dodałam z resztek kieszenie. I tak powstał taki kudłaty dziwoląg. Jest miękki, przytulny i już nie będę go pruć:)






24 września 2017

21 lutego 2017

duży i ciepły...

13:59 6 Comments
Okazuje się, że mam ogromną potrzebę ruchu.  Nie umiem być w bezruchu. Kiedy mój słabo szanowany kregosłup powiedział stop i odmówił współpracy, szukałam czegoś, co mogłabym robić w pozycji horyzontalnej, jednoczesnie śledząc jednym okiem kolejne sezony seriali.  
To były druty.  Postanowiłam zrobić sobie duuży, wszakże mam dużo czasu i ciepły sweter.


Ze trzy razy dziergałam i prułam, bo to było nie to, nie ten wzór, nie ta szerokość..., albo trzeba było spruć fragment źle wybarwionych nitek.



 Gdybym była z tych, co wyszukają schemat i dziergają trzymając sie wzoru, pewnie byłoby za pierwszym razem. Ale ja nie potrafię - tak, więc cały sweter zrobiłam ,,,na czuja". 



 Kiedy zszyłam moje dziergane na leżąco cudo,  zastanawiałam się, czy trafi do skrzynki z wydzierganymi rzeczami wg. mnie nie do noszenia, czy  bedzie mój i bedę w nim chodzić? Takie emocje:)


Na leżąco, na czuja, bez schematu i mierzenia w trakcie - wyszedł całkiem fajny, duży, ciepły sweter.

Włóczka to NAKO tweed-new 49% wełny, 51% akrylu. Poszło 5 motków i odrobinka, pewnie byłoby bez tej odrobinki, gdybym nie musiała odrzucić żle wybarwionej.

2 lutego 2017

czapko-komin i pozycja horyzontalna...

14:40 8 Comments
Zostałam unieruchomiona przez własny kręgosłup. Muszę chyba nauczyć się dziergać na drutach, albo szydełku w pozycji horyzontalnej. Da się? Sprawdzał ktoś? Czekam na przesyłkę z wełną na sweter i zamierzam go tak wydziergać:)

Dziś rzecz wydziergana  jeszcze w pozycji siedzącej na prezent pod choinkę. Mięciutki, cieplutki czapko-komin.



Uprzedzam, że modelka zaszalała przy fotografowaniu i osoby o słabszych nerwach powinny już teraz opuścić tę stronę:)





:)

19 października 2016

czas..

21:19 8 Comments
Ostatnio czas mi przepływa pomiędzy palcami. Staram się go jak mogę zatrzymać. A on już nie płynie, on biegnie, żeby nie powiedzieć zap......la :)
Tu coś zacznę...


 Tam coś zacznę...


 Tego i tamtego spróbuję.



 I nic nie jest skończone. 
Proszę,  prześlijcie mi trochę wolnego czasu:)

9 listopada 2015

10 października 2015

wstyd...

17:43 10 Comments
- Hmmm, trochę się wstydzę. Zrobisz coś z tym?


Odmówić nie mogłam. Chwyciłam za druty, wydziergałam sweterek i getry. Potem do maszyny i powstała spódniczka.


Już się panna misia tak nie wstydzi:)






1 lutego 2015

Polskie Rękodzieło - katalog blogów



:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia