14 lutego 2011

# igłą i nitką # krzyżykami

zaczęte... nieskończone...

14 lutego 2011
Piwonie krzyżykami, zaczęte - nieskończone. Na swój czas czekają już dość długo.



Już prawie dwa lata temu miałam szczęście być w Chinach, między innymi odwiedziliśmy  Luoyang -  miasto piwonii. A, że piwonie zawsze mnie zachwycały ( mam je w swoim ogrodzie) - to najpierw w ramach pamiątki zakupiłam ich obraz wymalowany na jedwabiu. Potem ugrzęzłam w sklepie dla ,,krzyżykujacych" skąd wyszłam z zestawem - oczywiście piwoniowym. Zaplanowałam, że dodam jeszcze fotografię i takie trzy ładnie oprawione obrazki zawisną na ścianie.


A na dzień dzisiejszy, jedwab leży w szufladzie, krzyżyki aż piszczą, żeby się nimi zająć, a piwonie w ogrodzie jeszcze pod śniegiem:)


Przypominam o FOTOZAGADCE!!!

3 komentarze:

  1. Piwonie śliczne, warte skończenia i słusznie krzyżyki piszczą z dna szafy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj nawet ja slysze ten ich pisk bo sa takie ladne ze szkoda zeby lezaly :) ale wiem po sobie ze niektore rzeczy musza swoje odlezec :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musisz je skończyć, bo są śliczne!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia