5 lipca 2017

# bransoletki # pierwszy raz

skórzane warsztaty...


Spodobał mi się ten rysunek polskich wakacji. W tym roku szczególnie pasuje. Dobrze, że ciągle sie uczę. Podczas warsztatów w Siedlisku pod lipami nauczyłam sie jak rozpoznać barszcz:) Kleszcza już złapałam , a deszcz pada i pada. Więc dalej wykorzystuję czas na naukę. Tym razem wzięłam udział w I części Warsztatów pracy w skórze


 Ciachaliśmy.



 Tłoczyliśmy.



 Barwiliśmy.


 Dziurkowaliśmy i nitowaliśmy.


 I mam dwie bransoletki i z resztek breloczki:)



 A będzie więcej, bo to dopiero poczatek skórzanych warsztatów, które w Gdańsku prowadzi Mat Roarski.

3 komentarze:

  1. Na takie warsztaty to i ja chętnie bym się wybrała,fascynują mnie wyroby ze skóry :)
    Świetne bransoletki,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę kolejnych superanckich warsztatów :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia