19 listopada 2010

# filcowanie na mokro # naszyjnik

finał naszyjnika

19 listopada 2010
Przełożyłam, to co nosiłam w głowie na realia. Układałam, dopasowywałam, kombinowałam, kleiłam i coś wyszło. Ufff! To moje pierwsze dzieło tego formatu, nie licząc broszek- kwiatów. Widzę sporo niedociągnięć, ale pierwsze koty za płoty. Oczywiście, to też prezent, mam nadzieję, że się obdarowanej spodoba. Długość naszyjnika można regulować,pierścionek niestety jest w stałym rozmiarze.







6 komentarzy:

  1. Fajny pomysł na inne wykorzystanie kulek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł i realizacja super .

    OdpowiedzUsuń
  3. ale czad!! piękny naszyjnik i taki oryginalny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierścionek też jest dobry!!!

    Wiesia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten naszyjnik jest taki "ciepły" i przytulny, w sam raz na zimna wiosne. Świetny pomysł.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia