26 kwietnia 2012

# masa solna

masowo... masa solna

26 kwietnia 2012
Masowa produkcja, dosłownie i nie. Ilość tego, co wyprodukowałam to masa. 
Tworzywo, z którego produkowałam, to też masa, tyle , że solna:)








Nie, nie zmieniam profesji i nie zakładam sklepu z masą solną.
 Te masowe wytwory są na szkolny kiermasz. Czeka je jeszcze suszenie i  lifting malarski.
Ale tym zajmie się moja koleżanka, bo ja już pojutrze będę w drodze.
 Jakby to nie brzmiało, lecę na bal do San Francisco ( to nie żart). 
Ale zanim tam dotrę, odwiedzę parę miejsc po drodze. Więc najbliższe posty będą bardziej podróżnicze:)

9 komentarzy:

  1. Pięknie ukształtowałaś tę masę :))
    Udanych wojaży i balu oczywiście!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku, jaka produkcja! Piękne ulepianki, ale kotek mi się podoba najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeju jakie cudeńka. Kotek świetny ale reszta też niczego sobie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekne te masosolene tworki i ta ilość - super. A ten bal w San Francisco - brzmi intrygująco:-)
    Pozdrawiam, Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, a wszystko wygląda apetycznie, jak masa ciasteczek przygotowanych do wypieku:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niech ta rzesza aniołów tam nad Wami czuwa,na balu nie zgub pantofelka i nie licz na króla.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super wygladaje te rzeczy z masy solnej fajne figurki

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia