25 lutego 2013

# filcowanie na mokro # na szydełku

szydełko w British Muzeum...

Zima mam nadzieję, że już się kończy. Ale mam dla Was nowe, a właściwie stare:) modele szydełkowych czapek wypatrzonych w British Muzeum.
 To kameruńskie nakrycia głowy.
Ale wydłubcie takie coś  na szydełku:)





I jeszcze model dziergano-filcowany z Tunisu. 
 Taki  mutant dziergany filcuje się od 8 do 15 godzin, by uzyskać to, co poniżej czyli męskie nakrycie głowy.


Jakość zdjęć byle jaka, ale jak to w muzeum:)

PS. A tutaj smok w Londynie:)

7 komentarzy:

  1. Nasuwa mi się tylko jeden komentarz- CZADERSKIE!!

    OdpowiedzUsuń
  2. fiuu fiuuu!!
    KonKata

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podoba taki głowy ogrzewacz , jaka ozdoba!

    OdpowiedzUsuń
  4. jakie fajne!!! szaaałowe : >
    już wiem, co chcę na urodziny ;ppp

    OdpowiedzUsuń
  5. Niech mi ktoś powie, jak coś takiego przy temperaturze 22-26 stopni nosić na głowie?Te czapy chyba biorą udział w obrzędzie,takie wyjaśnienie najprostszym będzie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawe i pracochłonne, odwiedziłam smoczka :) uroczy z niego podróżnik :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia