1 kwietnia 2013

# różne # ulepione

primaaprilisowy zając...

Nie ma to jak Wielkanoc. Słoneczny poranek, zielona trawka, pierwiosnki, 
krokusy w ogródku...
Prima aprilis.....


 Ale zająca zabraknąć nie mogło...


 Zająca , koszyka, pisanek i dobrej zabawy przy lepieniu tego stwora.


Wszyscy chcieli się bawić nawet zajączyca Zuzia- to ta na ręku u Julki:)


Lejdi koniecznie chciała dorzucić swoją pisankę:)


 Fajna zabawa, szkoda że w kwietniu:)


Ale zając stoi w ogródku i to, wcale nie prima aprilis.

8 komentarzy:

  1. Cudowny! ;d Pewnie włożyłaś w to dużo pracy :)) Ale efekt jest świetny :>

    OdpowiedzUsuń
  2. Choć za oknem śnieżna zima ,zając się terminów
    i w Wielkanocny poranek zjawił się w zaśnieżonym ogrodzie z koszem pełnym pisanek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomyśl. Nigdy byś na taką kreację nie wpadła w grudniu. Na dodatek zając osiodłany.
    Ja dzisiaj spotkałam największe sople lodowe w ponad półwiecznym swoim życiu. Widocznie kazały na siebie czekać.
    Mój koci zając zbił mi skoro świt ćwierćwieczną pisankę. Obwieścił wiekowym zbukiem świt.
    Jednak krokusy po 3 tygodniowym polowaniu udało mi się obfocić za czym ponownie zapadł je wczoraj śnieg.
    Pozdrawiam. Przed nami tylko jeszcze 2 tygodnie zimy. Oby do wiosny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śniegowy zając i tle zabawy, w grudniu na pewno byś go nie ulepiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z jednej strony fajnie że śnieg .U mnie dzieki pisanki lepiły i bałwany wielkanocne a w lany poniedziałek wojna na śnieżki była :O) ale z drugiej strony , ja chce wiosny!!! nawet krokusy w ogródku mają wszystko w nosie i siedzą pod ziemią :O)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia