9 sierpnia 2013

# dom # różne

jak przetrwać upały...

Jak przeżyć upały?  
Należy mieć wakacje, tak około 5 dni oraz mamę w turystycznej miejscowości z kuchnią w wysokiej piwnicy od strony północnej, należy posiadać również brata, który ma różne zabawki, typu: młot, wiertarka udarowa, piła mechaniczna, wyrzynarka i sto innych cudeniek:)
 Oraz należy wpaść na doskonały pomysł - remontujemy kuchnię:) i ruszyć do dzieła choćby to był sobotni wieczór.


Znów zrobiłam coś po raz pierwszy w życiu.
 Kułam ścinę, a raczej to, co na niej było przy pomocy udaru. Musiałam z lekka uważać co by jej nie zburzyć całej, bo udar był zacny, a ja lekko ślepawa w przeciwsłonecznych okularach mojej mamy, które  miały służyć za ochronę moich cennych oczu. 



Twarzowe, prawda? ( hmm, chyba po raz pierwszy na blogu ujawniłam swoje oblicze:) i to jeszcze bez makijażu i w niewyjściowej fryzurze)


 Potem jeszcze twarzowe nakrycie głowy i sufit został również pokonany. 
Potem jeszcze parę pomysłów, które rodziły się w trakcie, kilka spotkań z różnymi narzędziami, męczenie brata przy pracach wymagających jednak męskiej ręki, pomoc i pojękiwania mamy i tadaaammmm!


 Nie zrobiłam  zdjęć przed, ale macie mały obrazek jak było -powyżej, w tle mojej osoby. 
Z blatów, które nam zostały, zrobiliśmy taką sobie nadbudowę lodówki:)


Dodam, że dzisiaj już jest zainstalowana kuchenka i kuchnia w pełni gotowa. 
Upały przetrwane:)

10 komentarzy:

  1. Ekstra! Kobieta pracująca :) Udowodniłaś, że żadnej pracy się nie boisz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś bomba babeczka ! Żadnej pracy się nie boisz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham remonty, ale najbardziej lubię podziwiać efekt końcowy :-)

    Pozdrawiam ewanka

    OdpowiedzUsuń
  4. O! Widzę żeś Ty tak samo kobieca jak ja :) Kocham elektronarzędzia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Beasiu kochana podbudowałaś mnie troszkę - upały nie rzuciły mi się jednak na mózg. Bo kiedy w zeszłym tygodniu zaczęłam remont przedpokoju to rodzina tylko pokiwała głową z politowaniem...
    Nie tylko ja mam takie wariackie pomysły ;)))Yupiii!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czadowy pomysł na upał:) nie ma co :D

    OdpowiedzUsuń
  7. No proszę, jak można upały wykorzystać aktywnie! Efekt znakomity!

    OdpowiedzUsuń
  8. To była bardzo ciężka praca .Efekt końcowy cudny !.Projekt był ciągle zmieniany i niezwykle trudny.Kuchnia piękna i funkcjonalna przypomina ,że moja córka to pracowita,zdolna i kochana dziewczyna!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia