23 września 2016

# buty # filcowanie na mokro

moje pierwsze buty...

Mój tata był obuwnikiem. Pracował w fabryce obuwia i kiedy wracał do domu z pracy pachniał butaprenem. Nie piszę śmierdział, bo dla mnie ten klej pachnie, może dlatego, że długo to był zapach mojego taty. W ubiegłym tygodniu na dwa dni zostałam obuwnikiem:) Trafiłam do Pruszcza Gdańskiego na Szary Ganek na warsztaty filcowania butów z Mariną Klimczuk.


Zrobiłam znów cos po raz pierwszy w życiu - buty - prawdziwe buty.
Wszystko zaczęło się od obrysowania mojej nogi:)













 To nie jest finał, czeka mnie jeszcze dużo pracy. 
Ale to był fajny czas, w cudnym miejscu w miłym towarzystwie. Dziekuję  Wam Marina, Elena, Monika, Alina, Ania, Bożena, Jola, Lilianna.

4 komentarze:

  1. Prawdziwe butki, śliczne i na podeszwach!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak buty umiesz zrobić, to nie zginiesz. Gratulacje, piękne walonki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super buty, pięknie wyglądają, taka umiejętność tylko do pozazdroszczenia

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczny pomysł, a jaki efekt końcowy :).

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia