10 maja 2017

# foamiran # kwiaty

foamiranowe róże...

Po warsztatach z Liną musiałam wypróbować, czy już umiem sama robić kwiatuchy i koniecznie chciałam pobawić sie kolorami. W ten sposób - przy serialu - powstało kilka różyczek w nieco dziwnych kolorach. Jeszcze nie wiem co z nimi zrobię, ale pewnie coś wymyślę z tak wdzięcznych półproduktów:)









A za oknem nasza czereśnia dziś jest bardzo smutna.


7 komentarzy:

  1. Piękne róże, prawie jak żywe :) Wiosna z tym roku taka smutna jakaś niestety.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie patrz ,co za oknem,Beato,bo przecież w domu wyczarowałaś lato!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachwycające i równie piękne jak te żywe!

    OdpowiedzUsuń
  4. ... też anonimowy11 maja 2017 09:28

    ... ale Anonimowy ciągle pięknie rymuje, widać, że polonistka ... zdolna i fajna cała rodzina ... dobrze mieć Was za sąsiadów w Augustowie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne kwiatki wyczarowałaś. Pozdrawiam i zapraszam do mnie :-)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia