27 grudnia 2010

# coś z niczego # igłą i nitką

otulacze telewizyjne...

27 grudnia 2010
 W grudniowych ,,Wysokich Obcasach "extra moje dziecię znalazło takie coś (800 zł sztuka).


Trochę drogie, ale pokombinowałam troszkę i moje obydwa dzieciowe dostały tak zwane - otulacze telewizyjne.
 Sprawdziły się i przed telewizorem i przed komputerem, mam nadzieję, że się sprawdzą też przy czytaniu książek. Są mięciutkie i cieplutkie, uszyłam je z polaru, gimnastykowałam się trochę przy tym, bo szyłam w tajemnicy. Ale efekt był, udało się!










7 komentarzy:

  1. Super,też chciałabym mieć taki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajne! Szkoda że moje dziecię już wyrosło z takich strojów. Są bardzo twarzowe :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha no cos takiego ja też chce takie, tylko hmmm musiała bym wykupić pół hurtowni żeby wszystkim dzieckom to pouszywać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ha, a ja sama bym założyła taki cudny strój! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Absolutnie wspaniałe! Podziwiam i zazdroszczę ;) A jaka wspaniała sesja :) Brawa dla Modeli!!!
    Pozdrawiam
    K.

    OdpowiedzUsuń
  6. phehehe, ale numer - bombowe wdzianka :o))) wspaniałe prezenty zrobiłaś dzieciom!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia