16 grudnia 2011

# blogowe zabawy # broszki

malarsko...

16 grudnia 2011
Wbrew pozorom - to nie  malarstwo, nie jest to, nastrojowy obraz. 
To, po prostu, pierwszy etap powstawanie broszek z organzy:)


 Etap drugi. Nadal malarsko, choć trochę ostrzej.


Już coś widać, jakieś początki.


I już zupełnie kompletne broszki.
Uważam, że tak w gromadzie są nadal bardzo malarskie.



Czekaja na właścicielki. Jak taką broszkę dostać?
Jeśli jeszcze ktoś nie wie, niech zajrzy tutaj:)


Udalo mi się dorwać moją firankę za dnia. 
Jestem pewna jednego. Takiej drugiej - nie ma na całym świecie:)

5 komentarzy:

  1. Śliczne wszystkie - i rzeczywiście - w kupie im raźniej :) A broszkę już od Ciebie upolowałam :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. ja sie musze zabrac za polowanie :)
    pozdriownka

    OdpowiedzUsuń
  3. Broszki przepiękne, a proces powstawania bardzo malowniczy. Podziwiam za cierpliwość i pomysłowość w tworzeniu serwetkowej firanki, jest cudna i na pewno drugiej takiej nie ma. Pozdrawiam, Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  4. Firanka jedyna w swoim rodzaju a bombki śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właśnie otrzymałam piękną broszkę. Baaaaardzo dziękuję :))))

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia