14 grudnia 2011

# coś z niczego # szyte

serwetkowe łowy...

14 grudnia 2011
Trochę to trwało, ale już mam efekt wakacyjnych,  serwetkowych łowów. 


 Pokombinowałam pozszywałam i mam... wcale nie narzutę,  nie serwetę ... tylko firankę:)


 Wiem, że zdjęcia byle jakie. Ale musiałam  Wam pokazać.
Teraz, już, jak tylko ją zawiesiłam.



Z zewnątrz, ciemną nocą wygląda tak, ta moja paczworkowa firana.


Jak przyjdzie dzień i uda mi się za dnia być w domu, pokażę jak wygląda w wersji dziennej.

15 komentarzy:

  1. Oj się napracowałaś ale efekt nieziemski ^^ Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna, pomysłowa i podziwiam ogrom pracy jaki włożyłaś w przygotowanie tej firanki;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. wspaniały pomysł i niesamowity efekt ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Juz gdzieś widziałam taki pomysł na firankę ale twoja powala na kolana ileż tu serwetek razem .Cudowny pomysł ./..

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle pracy ,cierpliwości,a ja pękam z dumy i z zazdrości.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale cudo zrobiłaś, efektowne, pracochłonne, podziwiam.
    Pozdrawiam i zapraszam wszystkich na moje Candy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna firanka wyszła, uwielbiam taki styl.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowicie wygląda ,pomysł miałaś naprawdę fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudna firana, miałaś genialny pomysł! Pięknie skomponowany wzór.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna, piękna... gratuluję pomysłu i wykonania

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za tak miłe komentarze, czekam na to by obfotografować ja za dnia, chyba wtedy wygląda lepiej>

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale piękna!!!!!Drugiej takiej nie ma nikt:)Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny efekt zastanawiam sie tylko ile czasu zbierałaś te serwetki :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia