25 marca 2014

# apaszka # malowane

piwonie...

Zatęskniłam za piwoniami. Bardzo lubię te kwiaty
 i mam je w swoim ogródku. Dopiero wyłażą z ziemi.
 I trzeba jeszcze na nie trochę poczekać:)



 Więc wysmarowałam je na jedwabnym szalu.



Może daleko mu do doskonałości, ale piwonie są. 
Przynajmniej ja je rozpoznaję:)



Cieszy oczy pojawiające się życie w ogródku:)


13 komentarzy:

  1. Uroczy szal, piwonie wyglądają naturalnie,
    w sam raz na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U ciebie zawsze znajdzie się coś cudnego :) Też lubię piwonie, zwłaszcza, że zaczynają kwitnąć gdy mam urodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piwonia to kwiat niezwykle uroczy ,a Twoje piwonie na szalu cieszą serca i oczy!
    Tylko dręczy mnie jedno pytanie:Skąd znajdujesz czas na to niepowtarzalne robótkowanie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Szal śliczny, ale na zdjęciach zauważyłam również urocze podwórko. Musi być tam magicznie, gdy już wszystko się zazieleni :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne sa te twoje jedwabne szale :) Jestem nimi zachwycona

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdradzę, ze mój ,,ogród' w najszerszym miejscu ma całe 4 metry:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie wyszły... Nic tylko podziwiać:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Robi wrażenie , a piwonie powinny być w każdym mieszkaniu ,pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny szal. Też lubię piwonie, zwłaszcza ich zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też je rozpoznaję. Szal jest piękny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam jestem Karolinka ,
    bardzo dobrze przegląda się twoje wpisy, zapewne odwiedze twojego bloga znowu nie raz, a teraz pozdrawiam oraz zapraszam na moją strone internetową

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze...dziękuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia