25 stycznia 2015

szyje się i wypycha...

Moje dziecko nadal swoją energię spożytkowuje na inne rzeczy niż gotowanie obiadu dla mamusi.


Powstał Sackboy.


Szukał przez dłuższy czas swojego image.



 W końcu znalazł, udało się - to pszczoła:)




Cieszę się, że dziecko też lubi takie roboty ręczne i na dodatek,  
że ma do nich cierpliwość:)
Ja mimo tego, że w nowym roku czas biegnie jak szalony znalazłam chwilę i... szyje się. Szyje i wypycha:)


11 komentarzy:

  1. Świetny:) a w każdej kreacji wygląda super! To wielka radość, gdy dziecko interesuje się rękodziełem bądź gdy w ogóle ma jakąś pasję. Bardzo mi żal dzieci, które nie potrafią się niczym zająć (jedynie komputer) i nie mają żadnych zainteresowań.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super,świetny stworek :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. No Ty kobieto masz głowę nie od parady:) Kreatywość 100% A postacie rewelacyjne:) Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały stworek :-) Masz bardzo zdolne dziecko - świetny pomysł :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Musi cię kochana rozpierać duma. Osobiście bardzo bym się cieszyła, gdyby moje dziecko przejawiło zamiłowanie do rękodzieła.
    Co tam obiad - grunt, że dziewczyna spełnia się artystycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję zdolnego dziecka, to po mamusi. A tak na marginesie; to jest chyba osa ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale super : ). Moje dziecię jak na razie idzie inną drogą : konie,fotografia,rysunek i pisanie powieści i przede wszystkim wyprowadzanie wszystkich z równowagi ; ). Pozdrawiam i nieśmiało zapytowywuję : cóż to się tam szyje i wypycha ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Uważaj, bo Cię przegoni,wszak niedaleko pada jabłko od jabłoni.

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze...dziękuję.