4 lutego 2015

zespół niespokojnych rąk...

Zaraziłam moje dziecko i ciężko zachorowało. Choruje już kolejny dzień. Ta choroba to tzw. zespół niespokojnych rąk, spod których wychodzą takie cudeńka.









Cudna jest sesja fotograficzna z myszką, ale to że moje dziecko umie robić zdjęcia, to już dawno wiedziałam:)

13 komentarzy:

  1. Ależ to wspaniała choroba !!!
    I na dodate3k ślizcnie pokazana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawda oczywista,jeszcze chwila i uczeń przerośnie mistrza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczności i niebieski ptaszek w beretce i myszka zdjęcia zrobione przez potomka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudności : ).Moje dziecko niestety póki co nie wykazuje większych talentów do dziergania ale za to zdjęcia robi tak cudne,że ja to za nią najwyżej sprzęt fotograficzny nosić mogę ; ). Fantastyczna jest ta foto-historyjka o myszce : ). Aż się paszcza mi cieszy : ). Pozdrawiam Ciebie i Twoją zdolną latorośl : ))).

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne maskotki ,wszystkie są cudowne:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdolna po mamusi. I po babci chyba też :) A mysia jest boska!

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczności i nie wiem co podoba mi się naj ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałości :-) Cudne prace - bardzo zdolne masz dziecko :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna ta zaraza :D A zdjęcie z kotem rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha :D te ze śladami faktycznie są fajne :) czyli co... jednak prawdą jest, że nie daleko pada jabłko od jabłoni? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne maskoty!
    Pozdrawiam! Cz.

    OdpowiedzUsuń
  12. mnie tez czasem bierze ten wirus :) ba! czasem na niego czekam :)
    cudne prace! rosnie kolejne szydelkowe pokolenie! tak trzymac!
    pozdrawiam, dziecko w szczegolnosci :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze...dziękuję.