16 września 2015

rajstopowy recykling...

To nie obraz ekspresjonisty, ale sterta rajstop mojego dziecka. Rajstop, które swoje pierwsze życie miały już za sobą.


Pod nożyczkami rozpoczęły swoje drugie życie.


 Kontynuowały swój żywot na szydełku w domu i w podróży:)


 I jest efekt.


 Do rajstop dokupiłam turkusowy motek spaghetti.  Do środka uszyłam szczelny wkład i wsypałam  styropianowe kulki.




Można na tym siedzieć, bez żadnego oszustwa:) 
Myślę, że  pufa  wyszła całkiem ok. 
Rajstopowy recykling uważam za udany:)


8 komentarzy:

  1. Wspaniały puf, rewelacyjne dzieło i ile pracy w to włożyłaś. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne skarpetki w jeżyki :)
    A pufa rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja tam uważam, że ten recykling jest co najmniej genialny! Świetny pomysł, a wykonanie jeszcze lepsze :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pufa Ci się udała ,no i rajstopki są nadal blisko ciała.

    OdpowiedzUsuń
  5. he normalnie oniemiałam! mam tyle starych rajstopek w domu po dzieciakach. Genialny pomysł

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjna pufa:)A i rajstopy się przydały ,no nie ?!

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne ;) bardzo, bardzo udany ten recykling ;)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze...dziękuję.