7 września 2015

utoczone na kole...

Powrót do gliny. Dziurkowane coś utoczone na kole:)


Coś, co jest świecznikiem.



Całkiem sympatyczne mi wyszło.

3 komentarze:

  1. Basiu jaki wspaniały świecznik, jesteś świetna. Ale on bosko wygląda. Uwielbiam takie świeczniki zapalone wieczorową porą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł ciekawy,wykonanie perfekcyjne,ale w Twoim wykonaniu nie może być inne.

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze...dziękuję.