18 sierpnia 2016

worko-plecak...?

Po długim rozstaniu przywitałam się z maszyną do szycia. Wrzesień za pasem  i moje dziecko potrzebuje worka. 
Dla niewtajemniczonych - moje dzieci już wyrosły z czasów noszenia worków na buty:)


 Materiał wybrany, trochę nowy trochę recyklingowy, dodatki też. Teraz trzeba pokombinować - co i jak.
 Bo worek ma mieć kieszenie.




 Trochę szpilki, trochę fastryga i pierwsza kieszeń już na miejscu.




 Druga , ta prostsza też już umocowana.


 Obie takie trochę specjalne, dostosowane do zawartości.


Jeszcze sznurki i worko - plecak gotowy.




 Późno i ciemno już było kiedy skończyłam, więc zdjęcie mało efektowne. 
Ale mam nadzieję, że będzie jakieś lepsze, kiedy wraz z workiem nasza czwórka dotrze za ocean, gdzie spędzimy ostatnie dni wakacji:)  

6 komentarzy:

  1. Wowwwwwwww ale cudo! Gratuluję i pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiam się nad fenomenem takiego plecako-worka... widziałam młodzież z takimi na plecach ale to przecież niewygodne musi być... może jestem za mało modna.
    Ale. Wygodnie nie wygodne wygląd ma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest. Moje dziecko nie rozstaje się ostatnio z tym ustrojstwem. Na piechotę, rowerem , do samochodu wszędzie worek na plecach. I, że te sznureczki nie cisną:)

      Usuń
  3. Bardzo energetyczne kolory. Świetny ten worek

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze...dziękuję.