Zaczyna do mnie docierać jak zadeptujemy i niszczymy nasz świat, naszą ziemię. Widzę ile śmieci produkuję, jak znoszę do domu kolejne toboły zapakowane w plastik. Staram się zmienić swoje myślenie, a właściwie swoje działanie. Choć to nie jest łatwe. Czasem zapominam wrzucić do auta szmaciane siatki i w sklepie znów kupuję plastik, a od teraz dojdą jeszcze do zabrania torebki z firanek na ważone owoce, warzywa , itp. Ale bedę się starała. Taki mój mały wkład w dbałość o naszą planetę.
Przy szyciu firanoworków miałam na bieżąco kontrolę jakości sprawowaną przez moją kocicę:)
Przy szyciu powstało tych worków sporo, więc je pięknie posegregowałam i popakowałam. Podobnie jak woskowijki z poprzedniego posta. Myślę, że trochę moich ekologicznych wytworów pozostanie i jesli ktoś jest zainteresowany - niech się ze mną kontaktuje. Mogę też przygotować firanoworki i woskowijki na zamówienie. Zapraszam.
A jeśli ktoś chciałby sam sobie uszyć firanoworki to zapraszam do Szarego Ganku:)


















































