11 września 2016

liski dwa...

Miał być jeden lisek dla Wiktorka,
 ale jakoś tak od razu urodził się drugi.



 Takie same, ale każdy inny.







4 komentarze:

  1. ojeeeeeju! :O są naprawdę przepiękne..nie dość, że uwielbiam liski to jeszcze ten cudny materiał i wykonanie. Jestem pod ogromnym wrażeniem..no zakochałam się serio! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Są przeurocze i bardzo mi się podobają! :) Brawo.

    Przy okazji zapraszam serdecznie na mój blog, właśnie trwa KONKURS z okazji 5 urodzin bloga :)

    Pozdrawiam
    Alicja (Zakochana w sztuce)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze...dziękuję.