26 października 2016

bombowy recykling...

Recykling. Pełen recykling, tak to chyba mogę nazwać.
Stare płyty i stare bombki, które zyskały nowy image:)




 Takie trochę na szybko, bo robione na próbę, sprawdzenie czy to w ogóle się da? Da się. Tylko cięcie płyt nie należy do przyjemności. Rączki bolą mimo użycia kuchennych nożyc do kurczaka:)

10 komentarzy:

  1. Bardzo ładne. A czym kleiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klejem cos ala magik, takim do wszystkiego i wikolem:) To co było pod ręką. jedna jest na starej plastikowej bombce, a druga na styropianowej i tez trzyma:) Próbowałam już robić z dziećmi ze świetlicy i też sobie radzą:)

      Usuń
  2. Czy to były płyty disco? Będzie disco choinka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako że miałam straszny problem z pocięciem płyt zarzuciłam tą robotę. Strzępiły mi się no po prostu do bani. Muszę spróbować z nożycami do blachy

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny pomysł, fantastyczne odnowienie bombek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pod wrażeniem. Efektu i cierpliwości przy cięciu płyt. Sama jestem zwolenniczką bardziej, że tak powiem, naturalnych materiałów, ale Twoje bombki wyszły świetnie!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Będą się przepięknie mienić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O, to już wiem co mogę zrobić z tymi wszystkimi płytami, które mi zostały z dzieciństwa. :D
    Świetnie wyglądają! :D

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze...dziękuję.