12 marca 2017

już czas...

Lubię poznawać różne techniki rękodzieła. Cieszy mnie zawsze - jak coś wychodzi spod moich rąk.
 Ale jest coś, co kocham najbardziej i gdybym mogła, to bym sobie siedziała i tak dłubała. 
Jest to - robienie pisanek. Cały rok tęsknię do tego czasu, kiedy włączę maszynkę i zaczne moczyć szpilkę w rozgrzanym wosku. I tak kreseczka po kreseczce, każde jajo inne... 
Tak to robię - popatrzcie ( filmik już tu był)


W tym roku okazuje sie, że czasu mam dużo, ale mój kregosłup nie chce mi za bardzo pozwolić na ,,pozycję nad jajem". 
Ale tęsknię, więc  czynię przygotowania. Zakupiłam wydmuszki i na razie tak to wyglada:)




Jest baza i będę uważając na prośby kregosłupa dodawać im woskowe kreseczki.
Jedno na próbę już pomalowałam:)

6 komentarzy:

  1. Ślicznie, fajne kolory wydmuszek

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak.tak,to kolejny zbliżającej się wiosny znak!

    OdpowiedzUsuń
  3. Już pięknie wygląda, a jak dołożysz te kreseczki, kropeczki to cudnie będzie.

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny filmik i piękne pisanki!

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze...dziękuję.