30 marca 2017

# coś z niczego # dla dzieci

metryczka...

Pierwszy raz zrobiłam taką metryczkę w ramce. Pokombinowałam, poszukałam wsród przydasi.Wykorzystałam kawałki tkanin i tasiemki, kartkę z kalendarza i gotowce z kartki na dzień urodzin dziewczynki. Dorobiłam wieszaczki do sukienek ( w sukienkach były zajączki, ale je usunęłam za pomocą nożyczek:) Nie wiedziałam jak utrwalić godzinę narodzin i narysowałam zegar z tą godziną:)



Wyszło całkiem, całkiem:)

7 komentarzy:

  1. śliczna! trudno uwierzyć, że to Twoja pierwsza taka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale Meleństwo się urodziło :) Metryczka wyszła cudowna!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej, cudo! Nie wiedziałam, że w ogóle istnieją takie metryczki, ale to musi być wspaniała pamiątka. :)
    Jest przepiękna. Wykazałaś się kreatywnością, wyciągając zajączki z sukienek. :) Perełki są urocze - dopełniają całości. Zegar wyszedł Ci świetnie. Naprawdę jestem pod wrażeniem!
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia