11 lutego 2020

# ceramika # coś z niczego

kolejne życie stołu...

Stół, który od jakiegoś czasu stał w piwnicy i  służył mi jako roboczy, zyskał kolejne oblicze i trafił z powrotem do kuchni. Nie wiem, które to jego życie, bo kiedy  przed ponad 20 laty wprowadziliśmy się - to już tu był i pewnie miał kilka żyć. Potem u nas, był szaro- różowy, szary , szary z białymi ozdobami, a teraz jest mozaikowy z czerwonymi nogami. Takie szaleństwo.



Najtrudniej było wymierzyć środek.


  Mozaika, to taka ze sklepu budowlanego, tylko, że ja miałam inny zamysł...

 Pocięłam wszystko na kosteczki podzieliłam kolorami.


 I układanko, kosteczka, po kosteczce na klej do płytek, fugowanie i tadaaam . Jest!


 Zdradzę, ze to wersja nr 2, wersja nr 1 straciła życie kiedy była gotowa tak w 2/3 . Nie spodobała mi się, więc zdejmowałam płyteczki i fundowałam im mycie, by potem ułożyć je w wersję nr 2:)

3 komentarze:

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia