24 października 2010

# glina # ulepione

czarodziejska glina

24 października 2010
Dwa ostatnie piątkowe wieczory, to były zajęcia   21 Trójmiejskiego Festiwalu PROGRESSteron, a konkretnie brałam udział w warsztatach ceramicznych dla początkujących, prowadzonych przez niezwykle ciepłą i otwartą Weronikę Wróbel-Maciejewską prowadzącą Piecownię- Czarownię. To były  prawdziwe czary mary... 
 Dziś odebrałam  swoje wypalone już i gotowe prace. 



Kot, jest grzechotką, w środku grzechoczą gliniane kuleczki.


Liść powstał poprzez odciśnięcie klonowego listka, barwiony był tlenkami i pokryty przezroczystym szkliwem.

Płytka powstała w podobny sposób, odciśnięte rośliny, tlenki i bezbarwne szkliwo.


Ta dziwna miska zaskoczyła po wypaleniu kolorem, faktura - to odciśnięta szydełkowa serwetka.



Nieforemny garnek - to efekt sklejania wałeczków, kolory znów zaskoczyły.



Zielona miseczka to tez posklejane wałeczki, wałeczki zlepione w ślimaczki.

1 komentarz:

  1. Śliczne prace, a żółto-granatowa miseczka niesamowita, ale bardzo fajna! :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia