10 czerwca 2011

# misie # na szydełku

calineczka...?

10 czerwca 2011
Rano wyszłam do ogródka i  znalazłam...   Calineczkę. Leżała wtulona w kwitnący dywanik rozchodników.


Przetarła oczka, usiadła...


Wyprostowała swoje puchate nóżki, strzepnęła swoja sukienkę, poprawiła na główce ,,fascynatorek" ...


 I zdziwiona zaczęła pozować do zdjęcia.


I jak może być?

12 komentarzy:

  1. ależ ona się prezentuje na tle tych rozchodników...ślicznota!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja byłam też w ogródku ale nic tam takiego ślicznego nie znalazłam,szkoda.Ta lalunia jest śliczna.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko w Twoim ogródku i spod Twoich rąk wychodzą takie cuda,bo mi się to nigdy nie uda .

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna dziewunia.Pozdrawiam i zapraszam na candy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. no pewnie że moze byc,jest exstra:)pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie te wpisy robisz, ta Calineczka to jak żywa!

    Pozdrawiam i zapraszam na moje candy

    http://nitkinikitki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczności!
    Przez Ciebie zamiast wyszywać myszki, poczytałam, podziwiałam cały Twój blog;-))))

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia