15 czerwca 2011

# glina # ulepione

o rany, a co to...?

15 czerwca 2011
Pamiętacie, kiedyś pytałam, co to może być? Dziś zdradzam tajemnicę:)


odsłona pierwsza...i....


odsłona druga... taaadaaaam...


W moim ogrodzie zalęgła się dżdżownica mutant.


Na dodatek uwielbia czekoladę, nie nadążam z wycieraniem paszczy temu potworowi.



Cały czas jest umorusana, ale chyba szczęśliwa.


Mam nadzieję, że nigdzie sobie z mojego ogródka nie pójdzie:)




12 komentarzy:

  1. Genialne! :D Skoro czekoladożerna, to będzie kosztowna w utrzymaniu:) Oby tylko do kwiatków się nie zabrała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Takiego robaczka to jak najbardziej można polubić... A co na to Tofik i Mini?

    OdpowiedzUsuń
  3. żeby wszystkie dzdżownice były tak sympatyczne jak ta ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Talent nie byle jaki!Wyhodować takie robaki !Ja bym taką mieć chciała ,niechby nawet czekoladę zjadała .

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajna! I jaka uśmiechnięta :)).

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki piękny robal !!!!
    Masz świetne pomysły na ceramikę - a ten jest cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest rozbrajająca, gębula sama się rozciąga do uśmiechu na jej widok. Gratuluję pomysłu!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy ona ma rodzeństwo? Może siostrzyczkę? Bo ja bym taką chciała!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety, nie ma jeszcze rodzeństwa, ale może kiedyś się rozmnoży:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia