14 sierpnia 2011

# decu # dekupage

nie ma tego złego...

14 sierpnia 2011
W międzyczasie powstawały szkatułki.


Miały być, ze spękaniami, tradycyjnie. Wiec było malowanie ( tym co znalazłyśmy w domu), crakle, znów malowanie itp, itd. A potem jedno wielkie mycie i szorowanie, bo crakle chyba się mocno zestarzało i wyszło jakieś okrutne paskudztwo.


Ale nie ma tego złego, co by na dobre wyszło.
Trochę jeszcze poprzecierałyśmy, domalowałyśmy  i efekt nie jest już tak okropny. 
Piszę w liczbie mnogiej, bo pierwsza szkatułka jest moja, druga mojej mamy, 
trzecia mojego dziecka - jeszcze się robi.







7 komentarzy:

  1. Sliczne szkatulki:))
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię oglądać Twoje prace ,bo tyle różności.Widać ,że wspaniale się bawisz i tworzysz dla przyjemności.

    OdpowiedzUsuń
  3. pieknie wyszly te szkatułki:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia