19 stycznia 2012

# misie # szyte

misiaki do łapek...

19 stycznia 2012
Siedział sobie i siedział...


W pewnej chwili ,,zbystrzał", wstał i zaczął się rozglądać.


Tak, to biegła ona... może nie lekko, ale z wdziękiem...


... z taką pewną nieśmiałością...


 Jedno i drugie, nie bardzo wiedziało co robić. 
On ukrywał serducho dla niej, ona odchylała główkę i przestępowała z nogi na nogę.


 Ale już po chwili wszystko było proste. Uczucie zwyciężyło.


Jutro misiaki powędrują do dziecięcych łapek. Będą razem i będzie im tam dobrze:)

12 komentarzy:

  1. Twoje szyjątka są urocze:) Jak tylko moja córcia podrośnie poproszę Cie o takiego :))
    Pozdrawiam Cię cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Będzie im dobrze ,oj będzie.Są cudne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno mnie u Ciebie nie bylo a tu tyle cudow... Misiowa historia w sam raz na Walentynki:) Pozdrawiam cieplo:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe. A to zdjęcie na samym dole wręcz mnie zachwyciło. Super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne misiaczki .Jestem pewna, że ucieszyły się dzieciaczki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajnie te miśki razem pozują. Na pierwszym zdjęciu poza a'la All Bundy - łapa w portkach :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ha ,ha :) fantastycznie to opisałaś :))Cudne misiaczki :)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myszki dotarły do adresatów- to była ich pierwsza podróż autobusem. G i A bardzo dziękują za wspaniały prezent. W nowym domku poczuły się dobrze i od razu zaprzyjaźniły się z dziećmi. Nawet odbyły drugą podróż- zdjęcie do wglądu osobiście.
    Obdarowani dziękują ślicznie i pozdrawiają

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj,jakie wspaniale misiaki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. piękna historia:) a misiaki rewelacyjne:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia