8 grudnia 2012

# glina # ulepione

tadżin...

8 grudnia 2012


To nie jest gliniana dekoracja  lekko zaśnieżonego trawnika:)


To ulepiony przeze mnie  tadżin. 
Gliniane naczynie, wzorowane  na oryginalnych marokańskich.




 Jeszcze nie próbowałam w nim gotować, 
ale nie będzie to gliniana dekoracja kuchni, tylko naczynie użytkowe.


A tak wyglądało danie tadżinowe podane nam w Maroku.
Warzywa z mięsem, tu akurat pod spodem było coś z kurczaka. 
Wrąbaliśmy aż miło, zagryzając marokańskim chlebem:)


 Marokańczycy gotują to, przez około 2 godziny na węglu drzewnym, na takich glinianych podstawkach.
 Ja spróbuję na gazie. Zobaczymy co wyjdzie:)


8 komentarzy:

  1. Ileż jeszcze trzeba się dowiedzieć, nauczyć czy spróbować... życzę powodzenia i smacznego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, spróbowałabym potrawy z takiego tadżina...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa potrawa i fajne naczynie, widziałam w Kuchennych Rewolucjach kiedyś:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Naczynie jest prześliczne :))) Bardzo jestem ciekawa, jak wypadnie gotowanie potrawy???
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba też sobie muszę ulepić...

    OdpowiedzUsuń

  6. Cha,cha!Jak dziś trudno,biedę klepią ,nawet z gliny garnki lepią!Czy powstanie w nich potrawa ,to zupełnie inna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny:) Ciekawa jestem czy na gazie się da w tym gotować? A w piekarniku?

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia