25 sierpnia 2013

# dla dzieci # książka

książka nie całkiem napisana...

Natalia skończyła roczek. Na urodziny daje się prezenty, to oczywiste. Więc ciotka kupiła duuuży prezent. Ale jakoś jej tzn. ciotki  ten prezent, mimo, że ładny, nie cieszył. 
Zaczęła kombinować. 
Najpierw pisakiem na papierze. Potem w internecie - tutaj znalazła inspirację. Przeszukała swoje przydasie, wydłubała kolorowe szmatki, sznurki, koraliki.... i zabrała się do dzieła:)


 Najpierw podkleiła pomarańczowe płócienko fizeliną, żeby straciło co nieco ze swojej wiotkości. Z filcu od ręki wycięła całkiem zgrabne coś w kształcie koła.
 I powiedziała - To będzie główka:)


 Z brązowego filcu wycięła całkiem zgrabną grzywkę:)


- Ale przecież, to ma być dziewczynka - wykrzyknęła zdesperowana ciotka:) 
Zaraz przyturlał się mały kłębuszek z pomysłem - zrób ze mnie warkoczyki:)


Potem pojawił się aksamitny rękawek starej czerwonej sukienki, który chciał być sukienką, dwa kolorowe sznurowadła z żądaniem bycia kończynami  i cztery szydełkowe koraliki.
 Ciotka miała coraz więcej roboty i coraz więcej pomysłów:)


Oczy i guziki same wskoczyły na swoje miejsce i nie chciały zejść, nawet do przyszycia:)


Sprawne rączki ciotki, igła, nitka  i usłużna maszyna do szycia zrobiły swoje. Wszystko znalazło się na swoim miejscu:)


Jeszcze tylko odpowiednie wykończenie strony i pierwszy element książeczki dla Natalii gotowy!


Ale dla rocznej czytelniczki  książeczka musi być ciekawa. 
Więc książkowa dziewczynka coś potrafi:)


Jej rączki się przesuwają, raz jedna, raz druga może być dłuższa.
 I tak panienka może się podrapać prawą rączką za lewym uchem:)


 Podobnie działają nóżki. 
Warkoczyki można dowolnie splatać lub rozplatać.

Tak powstała jedna ze stron edukacyjno-sensorycznej książeczki, którą uszyłam dla małej Natalii. 
Ciąg dalszy relacji z jej powstawania w następnych postach, żebyście się nie zanudzili:)

9 komentarzy:

  1. Dziewczynka z pierwszej strony jest już wycałowana i wytulona przez szczęśliwą Nastusię. Kolejne strony są za każdym razem odkrywane na nowo... i to wszystkimi zmysłami... Natalia już śpi, ale mocno, mocno dziękuje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super pomysł na książeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny pomysł! Przepiękny i zrobiony z sercem :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. czekam ciociu na kolejne strony!!!
    lala świetna

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ma się taką ciocię pełną talentów ukrytych,
    to można oczekiwać prezentów niesamowitych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super!
    Oj Ciociu, zapunktujesz ;).
    Niecierpliwie czekam na kolejne strony książeczki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super pomysł i jaka perfekcja.
    Pozdrawiam cieplutko, Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacja! Taka ciocia to skarb :)
    Czekam z niecierpliwością na dalszą część :)

    OdpowiedzUsuń
  9. też bym chciała taką zdolną ciocię :) dla moich dzieci oczywiście bo ja się książeczkami nie bawię ;) czekam na kolejne strony :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze...dziękuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia