5 sierpnia 2013

# anioł # masa solna

słone anioły...

Kolejne popołudnie, podobnie jak świecowe  - spotkanie pokoleń od lat siedmiu do troszkę więcej:) Spotkanie z masą solną.
 Najpierw, niezależnie od wieku - internet źródłem inspiracji.

 Potem rączki małe i te trochę większe zabrały się do twórczej pracy.


 Powstały przede wszystkim anioły, ale też sowy i jeden kocur. 
Zdjęcia trochę byle jakie, ale wieczór złapał nas przy pracy:)






Gotowe cudeńka w kolejnym poście. 
Znów działałam ja, moja mama, moja teściowa i siostrzenica. Jak widać taki zestaw nie może się nudzić i jestem przekonana, że nie zgadniecie, które anioły wyszły spod dorosłych, a które spod dziecinnych rąk:)

10 komentarzy:

  1. Super. Też kiedyś lepiłam anioły ale nigdy nie wychodziły mi tak piękne. :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie aniołki są super!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie aniołki są przepiękne! Świetna sprawa lepić tak w kilka osób :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To była pasjonująca praca a efekty cudne.Jak widać, bez względu na wiek,lepienie aniołów nie jest takie trudne!Wszystko co robisz. mnie inspiruje ,a za niezapomniane warsztaty serdecznie dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Też dawniej "bawiłam się" z masą solną:)
    Niestety było to w któreś młodszej klasie podstawówki 4 czy 5, no i moje prace to było nic z porównaniu z tymi:))
    Piękne♥
    pozdrawiam
    czytelniadominiki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Wooe! Widać, że prace wykonały doświadczone dłonie :D
    Naprawdę nieźle ;]

    Pozdrawiam ; wielobarwny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. już wyglądają cudnie - co to będzie po pociągnięciu pędzlem

    OdpowiedzUsuń
  8. łał, to one powinny być inspiracjami!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia