6 lipca 2014

# podróże # podróże małe i duże

Gruzja Batumi dzień 6...

Zaczynamy znów rowerowo. Tym razem jedziemy w drugą stronę bulwaru, w stronę portu.


Mijamy jedyny katolicki kościół Kościół świętego Ducha w Batumi.


Przejeżdżamy wzdłuż portowego wybrzeża. 


 Dojeżdżamy do Batumi ArtCenter, muzycznej sceny Batumi.
I z powrotem do miasta:)


Pokrzepiamy się kwasem z ulicznego beczkowozu.
 Dobry, zimny i nie tak słodki jak ten dostępny u nas.


 A potem ruszamy na.... bazar. Niektórzy nie gustują w tego rodzaju rozrywkach, ale my lubimy powłóczyć się i się pogapić.



 Ten pan śpiewał pieśniu specjalnie dla mnie, bo ja takaja krasawica,  i jeszczo z Polszy i jeszczo gawariu po ruski:) 
A grał on na panduri - tradycyjnym  gruzińskim  trzystrunowym instrumencie. 


 Mnogo konfietkow.


Owoszczi, frukty...







 Taki bazar ma swój klimat:) I zapachy, ale gruziński, szczególnie ten spożywczy kusi zapachami:) W porównaniu z bazarami Turcji, Maroka czy Izraela ten wg. mnie jest niezwykle czysty. Nikt nie wyrzuca tu śmieci byle gdzie.


Ta część bazaru nie jest może juz tak aromatyczna, ale też bardzo ciekawa. Na dodatek tu zrobiłam zakupy.
 Co kupiłam? W innnym poście:)


 To obrazek pt. Batumi w pigułce:
  •  Krzyż - Batumi mieszanka religi, zmiksowana przez historię - poczatek chrześcijański, potem panowanie imperium osmańskiego i islamizacja, potem imperium sowieckie i parwosławie, dodatkowo ormianie i ich religia i  potomkowie naftowych potentatów i judaizm;
  • Karuzela młyńskie koło - wypoczynek, rozrywka, wakcyjne Batumi;
  • Obrośniety zielenią pień drzewa w miejscu, gdzie jeszcze niedawno królował monumentalny Lenin, wokół którego odbywały się wiece i pochody, znak czasu - Lenina uże niet;
  • Jadąca betoniarka - Batumi się buduje, buduje, buduje... mozecie kupić sobie apartament z widokiem na morze w cenie ok. 6 tysiecy lari za metr, czyli coś ok. 12tys. zł;
  • Wieża Alfabetu - Gruzini są niezwykle dumni ze swojego 33 znakowego alfabetu, który jest jednym z 14 istniejących obecnie na świecie. Litery są piękne i nie przypominają innych. Toczy się tylko spór wśród badaczy, czy powstał w IV wieku przed, czy czwartym wieku naszej ery;
  • Wszechobecna,  zadbana, soczysta zieleń i kwiaty.
 I na koniec wino i kolacja w knajpce San Remo, której taras głęboko wchodzi w morze:)



3 komentarze:

  1. Piękne miasto ,ludzie mili,a wy nie zmarnowaliście ani chwili.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne kadry, zwłaszcza przypraw. Zapach musiał być cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie najbardziej zachwyciła ilość przypraw i barwy. Przecudowne i pewnie pachnące.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia