17 września 2014

szok karnacyjny...

Kiedy latem trafiliśmy do podpoznańskiej miejscowości Czacz (pisałam o tym TUTAJ) ja również dokonałam zakupu.
 Kupiłam szfeczkę. Widziałam zdziwienie w oczach mojej rodziny, kiedy im wmawiałam, że będzie nam idealnie pasowała do przedpokoju. 
Tylko, że oni nie brali pod uwagę tego, że nie pozostawię jej w takiej w formie, w jakiej ją zakupiłam.


 Na tym zdjęciu, od flesza wyglada olśniewajaco:) Ale na tym poniżej widać jej stan faktyczny. A poza tym nie ten kolor.


Po rozebraniu jej do rosołu, starałam się ją szlifierką  przgotować do szoku karnacyjnego. 
Szok przeżyła spory, bo z dębu przeszła na wenge:)


Teraz już moja rodzina nie wątpi, że szafeczka pasuje. 
Ja to wiedziałam od samego początku, kiedy ja zobaczyłam i zaczęliśmy przeliczać resztki gotówki w kieszeniach.


Szafeczka zyskała nową karnację, 
nowe szare wnętrze i haczyki na klucze.


 I tu szukam pomocy, mam sporo starych kluczy znalezionych na strychu. Niektóre są bardzo fajne. Ale ząb czasu i rdzy je nadgryzł. Potraktowałam je środkiem odrdzewiającym, ale jak widać one nadal łapią rdzawe osady. Powiedzcie, czym je potraktować, żeby tego nie było. Nie chcę ich malować, bo stracą swój urok i czar. Macie może jakiś pomysł?



PS. Te dwie laski mogą być Wasze. Zapraszam na  urodzinowe cukierki. TUTAJ


10 komentarzy:

  1. Kreatywna nuda od lat czyni cuda,lepi,szyje,haftuje ,filcuje i....jeszcze meble renowuje!

    OdpowiedzUsuń
  2. klucze spróbuj zanurzyć w coca-coli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po coli podobnie wyglądają jak po tym odrdzewiaczu:(

      Usuń
  3. Szafeczka wyszła Ci rewelacyjnie,też słyszałam,że cola to najlepszy odrdzewiacz : ) A ja bym zaryzykowała na kilku kluczach i pomalowała je na przykład czernią młotkową,mogły by wtedy udawać,że są żeliwne ; ). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. cudna szafka, mieszkam rzut beretem od Czacza (nawet nie wiem jak to odmienić), byłam tam dwa razy na polowaniu, ale trzeba mieć oko żeby znaleźć mebel i widzieć jak będzie wyglądał po przeróbkach, tak więc szacun!

    OdpowiedzUsuń
  5. Może do wyczyszczenia kluczy użyć pasty czyszczącej do metalu? Swego czasu mój mąż kupił taką w sklepie z częściami samochodowymi

    OdpowiedzUsuń
  6. Szafka przeszła totalną metamorfoze! Jest przepiękna:) Idealnie pasuje do Twojego przedpokoju. A co na klucze? Coca-cola ale nie moczenie bo to nic nie da. Polac każdy klucz, poczekac chwile a potem poszorować gąbką "drucianką" potem znowu polac i doczyścic resztki! Umyje super, no i oczywiście na koniec powycierac do sucha, bo jak sie tego nie zrobi to będzie sie robił taki nalot jak tam na zdj pokazałaś. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze, rzeczywiście super pasuje:) trzeba mieć do tego "oko":) a Ty je masz. Pięknie wygląda. Chciałabym mieć taki zmysł artystyczny.
    Wiem, ze soda posiada właściwości czyszczące, ale czy akurat do kluczy się nadaje? nie mam pojęcia ale może by gdzieś doczytać lub spróbować....

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna metamorfoza szafki! A co do kluczy- znalazłaś już na nie sposób? Ja bym stawiała na: 1. ponowne odrdzewienie (jakąkolwiek metodą), wytarcie pyłu/osadu itp., wtarcie w nie oliwy bądź innego tłustego czegoś, wytarcie i wypolerowanie. Ja bym tak zrobiła. Możesz je też polakierować, np. matowym lakierem. Samo odrdzewianie jest przygotowaniem do dalszych procesów- lakierowania, malowania czy innych. Jeśli nic dalej z nimi nie zrobisz- będą rdzewiały na potęgę :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Będę działąć z kluczami, po odrdzewieniu spróbuję je potraktować WD40:)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze...dziękuję.