22 grudnia 2014

# anioł # ceramika

nowa miłość mojej mamy...

Jeszcze w wakacje moja mama dostała ode mnie dziwny prezent - 20 kilogramów gliny. Pokochała ją od razu, a że glina moją mamę również  widać to - w jej pracach. Dzisiaj pokażę jej dwa anioły.
 O jednym, tym z twarzą mówi, że to anioł emeryt:)







Prawda, że moja mama i glina to miłość z wzajemnością:)

9 komentarzy:

  1. Nietypowy prezent, ale jak widać jak najbardziej trafiony. Teraz wiadomo po kim masz takie zdolne łapki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo udany związek, oby trwał i trwał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To są pierwsze arcydzieła,które zrobiła Twoja mama ? Bo wyglądają jakby pracowała w glinie od zawsze : ). Cudne, a już ten aniołek w "kapuście "-rewelacja : ). Pozdrawiam : ).

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście:) piękne prace.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać, że się kochają. Jednak ten emeryt dość rześki, pewnie tak jak Twoja mama.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Beautiful "glina" work. The second one is so amazing.
    Have a Merry Christmas and a Happy New Year

    OdpowiedzUsuń
  7. Anioły ZNAKOMITE ! Anioł emeryt może z metryki, ale widać że ma w sobie dużo serdeczności i doświadczenia :o)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne! Mama ma cudowny talent.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia