14 grudnia 2014

# bombki # ceramika

trochę radości...

Jakoś tak mam, że bardziej lubię dawać prezenty, niż je dostawać. Choć dostawanie też jest przyjemne:) Dziś przed południem stwierdziłam, że fajnie by było przygotować prezenty dla pewnych osób  na popołudniowe spotkanie. Z tym, że tych osób miało byc kilkanaście. Burza mózgu. Co? Jak? Co zdążę?
Wysypałam wszystkie swoje gliniane przydasie i zaczęłam wiązać.
Powstały takie przywieszki, bombki - jak kto woli.






Potem eleganckie opakowanie.



 I prezenty powędrowały do ludzi. Mam nadzieję, że sprawiłam im trochę radości:)

6 komentarzy:

  1. Właśnie rozpakowałem. DZIĘ-KU-JĘ.

    OdpowiedzUsuń
  2. To nie kokieteria ,to jest śliczna, ceramiczna biżuteria!

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam tempo tworzenia, bo rezultat bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia