21 czerwca 2015

talerz-legowisko...

Talerz już był, kocica również, ale nie nie występowali razem w takiej konfiguracji:)







 Nigdy nie przypuszczałam, że ulepiłam talerz- kocie legowisko:)

4 komentarze:

  1. Ty to wiesz jak kotu dogodzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz ,ze lepić warto było,żeby kotu było miło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój były Misiek- Miau, identycznej maści zaadaptował sobie wiklinowy koszyczek po babci, potrafił się cały wraz z ogonem w nim zapakować.

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze...dziękuję.