9 maja 2016

Mokry Dwór...

 Od 30 lat mieszkam w Gdańsku, ale tak naprawdę dusza została w Augustowie. Miniony weekend sprawił, że kawałek tej duszy przeniósł się w najbliższe okolice Gdańska.  Nie zdawałam sobie sprawy jak piękne są Żuławy ( nawet rymuję). I jak blisko są od Gdańska. Nasza rowerowa wyprawa do Mokrego Dworu odkryła mi kawałeczek tego pięknego świata.






 Dlaczego akurat Mokry Dwór - bo tam odbywało się  tulipanowa impreza - Żuławski Tulipan. Byli husarzy, bo tym razem temat przewodni ,,I Sienkiewicz by układał".


 Była pani z kołem garncarskim i żarnami.


 Ja też pomoczyłam paluchy w glinie. A co:)


 Był pan, który plótł wiklinę, można chyba o nim powiedzieć - wikliniarz.


 Był pan, który robi marionetki, a potem teatrzyk.



 Były pyszne domowe ciasta i pierogi i przede wszystkim tulipany.





To była super wyprawa, myślę, że na Żuławy mój rower nie raz jeszcze mnie zabierze.

6 komentarzy:

  1. Piękny wiosenny

    świat i cudny tulipana kwiat.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne widoki , niestety nigdy tam nie byłam , choć obiecuję sobie od kilku lat, że Gdańsk to ja odwiedzę :):)

    OdpowiedzUsuń
  3. uuu-uuuAaa... co za widoki. Ja jak tylko widzę mościrycerzy i lniane ciuszki na kobitkach od razu mnie się oczy błyszczą. I to morze tulipanów :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mieszkam w Gdansku, ale nawet nie zdawalam sobie sprawy, ze takie fajne widoczki mam pod nosem i w sam raz na rowerowe wycieczki.:-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze...dziękuję.