28 lipca 2016

# podróże # podróże małe i duże

polecam lenistwo...

Przedłużony weekend. Miało być leniwie, nudnie. 
Założenie - nic nie robię! 
Nawet szydełka ze sobą nie zabrałam:) 


Ale nie można czterech dni spędzić leżąc na hamaku. Nie da rady, choćby był to hamak powieszony w brzozowym zagajniku w gościnnym Zajeździe pod brzozą w Bydlinie
Polecam to urokliwe miejsce.
 Polecam również Bunkry Bluchera w Ustce ciekawe miejsce dla dużych i małych. Weźcie tylko audioprzewodnik, wtedy wiadomo co  i gdzie. 


 Kto wypatrzył swastykę na zdjęciu?

W Ustce nie polecam tłumów plażowiczów, wczasowiczów i wałęsowiczów, ale niektórzy tak lubią. Polecam natomiast stoisko przy deptaku z obrazkami pani Aliny Woźniak. Zakupiłam bajkowe domki. Dlaczego domki? kiedyś napiszę:)


 Domki  polecam w Swołowie. Warto tam się wybrać i pospacerować senną wiejska drogą podziwiając domki w kratkę. Można zajrzeć też do muzeum, pewnie jest ciekawe, ale mnie nie skusiło. Kto był - niech opowie:)



Polecam też plażowanie, nie w Gdańsku ( choć tu mieszkam), nie w tłocznej Ustce, nie w zatłoczonych Rowach, ale pomiędzy - w Poddąbiu. Niewielka wieś  - latem turystyczna, z kilkoma barami, sklepem, jakimś namiotem z plażowym barachłem i piekarnio-cukiernią z pysznymi jagodziankami na wagę.  Kierując się na zachód  wchodzimy w sosnowy lasek, którym dochodzimy do klifowego brzegu. Można tam jeszcze zastać taką plażę:)


 Uprawiałam parawaning jak każdy prawdziwy Polak:)


Jesienne zdjęcia znajdziecie TUTAJ.

Uprawiałam też Geocaching. Szukałam ukrytych skrytek. Mocno się wystraszyłam kiedy chciałam wetknąć rękę w szczelinę w drzewie, a tam taki potwór. Widać jak mi się ręce trzęsły, nawet zdjęcie jest nieostre:) Była wielka - jak duża dłoń.


Tak do końca to nieprawda, ze nie miałam nic nie robić, bo w okolice  Słupska wybraliśmy się  na Festiwal Legend Rocka do Doliny Charlotty.






 Dwa wieczory mocnej muzyki dały moc. Dał moc też ogrom ludzi zebranych w amfiteatrze na posłupskiej wsi. To niesamowite. Mam nadzieję, że nie byłam tam ostatni raz:)

1 komentarz:

  1. Mam w Słupsku bliską rodzinę od ponad 40 lat, jednak nigdy w tych miejscach nie byłam, trzeba by odświeżyć znajomość. Ostatni raz w Ustce byłam dwa lata temu i muszę przyznać, że byłam mile zaskoczona, Słupsk mas jednak rozczarował (jednak nie przepadam za morzem, więc mnie tam nie ciągnie), w latach 80 dziesiątych był jednym z lepiej rozwijających się miast w Polsce.
    Gratuluję udziału w koncercie.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia