8 listopada 2016

zachoiniło, czyli wylęg choinek...

Żeby choinki się wylęgły potrzebna jest tkanina. Najlepiej zielona. 
Świetnie sprawdzi się stara zasłona. Potrzebny jest wolny czas, żeby te choiny pozszywać.



 Potem potrzeba jeszcze więcej czasu, żeby je wypchać.


 Potrzebny jest bardzo brat, który już nie dziwi się szalonym pomysłom swojej siostry i jak ta pyta: potniesz mi gałąź w plasterki, nie zadaje pytań tylko tnie 50 ślicznych  plasterków:)
 Czyli potrzebny jest bardzo wyrozumiały brat i jego maszyny i jego czas.


.
Potem znów jest potrzebny czas, patyki i klej na gorąco, żeby choiny poskładać do kupy.
 Potem jest potrzebna duża torba, żeby je zawlec do dzieci, do świetlicy.


No i potrzebne są małe rączki, żeby choinki ozdobić.


No i wylęg choin nastąpił.




I co sądzicie o pani świetliczance, jej bracie, dzieciach i choinach?




16 komentarzy:

  1. Cudne!!!! Zatęskniłam za Świętami!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne choinki, super pomysł i wykonawcy.
    Niestety nie mam brata ani siostry, ale mój osobisty też nie zadaje pytań, tylko wykonuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Choinki - wiadomo, dzieci - takoż. Ale ten brat! Ten brat!

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne, nawet zielone tylko zielone. A już po dekoracji cudeńka

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja myślę że dają serce i radość : )

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne choinki, fantastyczny pomysł i najważniejsze - kochany brat! Świetna sprawa dla dzieciaczków :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjne choinki!! Mam nadzieję, że się nie pogniewasz, ale odgapię Twój pomysł, do wykorzystania w moim kole robótkowym ?
    Co prawda nie posiadam brata, ale szkony woźny powiedział, że spróbuje przygotować podstawki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne. Wspaniały pomysł :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Koniecznie musze taką zrobić. Jest niepowtarzalna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cały las choinek! Piękne :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze...dziękuję.