30 marca 2011

# glina # misa

trochę szkoda...

30 marca 2011
Zamysł był chyba dobry, miało być graficznie. Ale nie mam żadnego doświadczenia w szkliwach, działam na zasadzie eksperymentu. I wyszło, co wyszło... Popłynęło nie tam, gdzie trzeba, a właściwie, tu wcale nie miało płynąć. Ale nie zawsze wszystko się udaje, czasem trzeba poczuć smak porażki.
Następnym razem już będę mądrzejsza, o to doświadczenie.



Szkliwa: czekolada, żółte słoneczne, transparentne i te paskudne, co nie wiem jak ma na imię:-)

8 komentarzy:

  1. Jesteś dla siebie zbyt krytyczna.
    Wygląda całkiem nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przesadzaj, nikt nie będzie ego przecież z lupą oglądał. Według mnie wygląda ładnie. A że gdzies popłynęło to każdemu może się zdarzyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. A w ogóle, jak teraz patrzę, to wygląda, jakby koty siedziały na jajkach sadzonych :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Różne są motywy, jak sama zauważyłaś są to koty na jajkach sadzonych i bardzo fajnie :))) motyw Wielkanocny jest, jajka! Fajnie!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż tak bardzo nie popłynęło, bo koty widać. A o to chyba chodziło, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie zauważyłam, że coś jest nie tak, dopiero czytając komentarze dowiedziałam się co się Tobie nie podoba. Moim skromnym zdaniem jest super i nikt tego nie zauważy. Komponuje się świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale z Ciebie maruda !
    Przecież zawsze tak jest : Uda się ,czy się nie uda?
    A popatrz ,się udało!
    Talerz jest piękny ,a koty są czarne i jest ich niemało !

    OdpowiedzUsuń
  8. Według mnie wyszło pięknie i nie krytykuj tak siebie :)pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie motywacją do prowadzenia bloga. Dziekuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia