17 sierpnia 2014

jak uszyć sobie pannę...

Jestem w drodze, ale relacja z podróży będzie trochę później.

 Dziś obiecany opis jak uszyć sobie delikatną pannę. Tę pannę:)




Wkrój owej panny znalazłam na swojej półce z książkami. 


 Jak widać, głowa jest połączona razem z tułowiem. 
A że panna strój posiada. Przed odrysowaniem ciała i głowy należy przygotować sobie materiał. Zszyć kawałek na głowę  z tym na strój. 
Przy jednej pannie należy wykonać tę czynność dwukrotnie. Ja szyłam obie na raz więc mam tu cztery kawałki.


 Tu już mamy zszyty, ale jeszcze nam brakuje materiału na nóżki.


Doszywamy kawałek na nóżki.


Z rysowaniem nie rozpędzajmy się zanadto. Układamy szablon i odrysowujemy tylko głowę z tułowiem. Ja robię to takim znikającym pisakiem, u mnie sprawdza się doskonale. 
Znika wtedy, kiedy trzeba:) 
Na pleckach zostawiny niedoszyty otwór na wypychanie.


Przeszywamy po linii.

 
Obcinamy zbędny materiał od góry do pasa. 
Układamy całość noskiem do przodu i dopiero przykładamy szblonik nóżek i odrysowujemy.


 Przy szyciu starajmy się nie założyć jednej nogi na drugą , tylko przeszyć je maksymalnie do góry tj. do pasa każdą osobno.


 Po obcięciu tego co zbędne, przewracamy naszą pannę na właściwą stronę i wypychamy.


 Po wypchaniu estetycznie zszywamy plecki.


Składamy materiał na pół i drysowujemy szablon rączki , dla jednej sztuki razy dwa. Zszywamy, pozostawiająć otwór na wypchanie i wypychamy.



 Przygotowujemy też czepek kąpielowy.


 Panna w oryginale miała pod pachą ręczniczek, ale mi sie zachciało koła. Więc szyłam koło. 
Przy kole należy pamiętać, że przed przewróceniem maszyną możemy uszyć tylko jedną krawędź. Ja obszyłam tę zewnętrzną (dłuższa), przewróciłam i wewnetrzną zszyłam ręcznie, w miedzyczasie wciskając wypełniacz.





 Rączki przyszyłam za pomocą guzików, tak by mogła nimi swobodnie poruszać.


 Panna dostała jeszcze ozdobną fastrygę przy nogawkach i pod szyją.


Uwiłam jej  z włóczki włosy, włożyłam czepek z dorobionym szydełkowy kwiatem ( czepek przyszyłam, żeby nie spadał). Wyszyłam oczęta i pannna gotowa:) 
W moim przypadku dwie panny.


Zachęcam do uszycia sobie takiej eterycznej panny.  
Jej gabaryty poprawiają humor:)
 Jeśli czegoś nie dopowiedziałam, nie wyjaśniłam chętnie uzupełnię i pomogę:) Jeśli ktoś miałby ochotę podzielić się swoją radością z ukończonego dzieła, chetnie popodziwiam :)

6 komentarzy:

  1. Ale fajne, ja dopiero zaczynam szyć na maszynie ale może się skusze zrobię dla synka przytulankę. Ale pomysł mi się bardzo podoba tylko dla niego to może jakiegoś siłacza albo marynarza :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie to świetne :) Niestety nie umiem szyć na maszynie. A szkoda ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna pamiątka z wakacji Zapraszam serdecznie do mnie na konkursik w którym do wygrania poduszka sowa i zestaw kosmetyków :)) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. SUper laleczki, kto wie,może kiedyś jak przyjdzie mi iść do jakiegoś dziecka z prezentem to skuszę się na uszycie takiego maleństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne panny, szkoda, że nie potrafię szyć, ale może kiedyś zawitają i u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam koleżankę testerkę kulki sili! Twoje panny są świetne,bardzo pomocny tutek,wreszcie dzięki niemu wiem co robiłam nie tak(nie ogarniałam jak "zamontować"im nóżki,teraz już wiem).Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie na mitaniaszyje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze...dziękuję.