13 lipca 2013

# ceramika # glina

wagina...?

No, i co to jest? 
Moje starsze dziecko jak to po raz pierwszy zobaczyło - powiedziało - wagina:)


A, to nie model waginy, ale kolejny wytwór typu łódeczka.



 Łódeczka troszkę pokombinowana. Żeby nie było, że tylko z formy:)


Zrobiona z takiej samej formy, jak moja niezwykle oryginalna pierwsza w życiu łódeczka, którą już Wam prezentowałam TUTAJ.


Podobne jak dwie krople wody, prawda? Wszakże powstały z jednej formy:)

9 komentarzy:

  1. NO teraz to coś mi przypomina.Wypisz, wymaluj to wagina!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hihihihi, no wagina jak nic :)

    to pisalam ja, Basia

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi przypomina pantofelka - no tego pierwotniaka z rzęskami :-)
    Uwielbiam Beasiu Twoją ceramikę - jest cudna i bardzo oryginalna.
    Pozdrawiam cieplutko, Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  4. a mnie to nadal przypomina robala rodem z prekambru ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Padłam! Ale nie powiem, że się nie zgadzam :-P

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się! oczywiście kojarzy się erotycznie :) piękna! taka... frędzlasta :D

    OdpowiedzUsuń
  7. piekna czesc kobiecego ciala :) wagina jak sie patrzy i nawet ukoronowawana fredzelkami wloskow hihihihih
    podoba mi sie bardzo!!!
    dobrze, ze wpadlam z wizyta. jestem zestresowana pisaniem pracy a tu taki wesoly akcenyt :)
    pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  8. Kucze teraz i ja widzę waginę!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. również podobne skojarzenie :))

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze...dziękuję.

:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia