Już po Świętach. Prezenty spod choinki rozdane.
Można się ujawniać.
Dziś pierwsza prezentacja - ubranka na drutach, ale nie dla dziewczynek (patrz imiona), a dla kubków.
Spersonalizowane termiczne kubki wyglądały tak.
Spostrzegawcza osoba zauważyła pewnie, że kubek Gabi nie zgadza się z pierwowzorem. Ubranko dla niego dziergałam chyba sześć razy, ciągle było coś nie tak. Z ostatniej wersji też nie byłam w pełni ustysfakcjonowana, ale schowałam ją do kartonu, zapakowałam i przestałam oglądać, fotografować też. Mam nadzieję, że obdarowane nie będą w nich szukać błędów:)


